Rynek karm dla psów i kotów rozszerza się o produkty bazujące na owadach. Dostępne są zarówno suche, jak i mokre warianty – jednoskładnikowe (monobiałkowe) oraz łączące białko insektów z innymi źródłami.
Coraz więcej właścicieli zwierząt sięga po tego typu karmy świadomie – z powodów środowiskowych lub zdrowotnych. Niektórzy nadal podchodzą do nich ostrożnie, zadając pytania o ich wartości odżywcze i smakowitość. Jak rozwiać te wątpliwości?
Owady – naturalny składnik w diecie wielu gatunków
Na świecie istnieje około 2 milionów gatunków owadów, z których wiele pełni funkcję pokarmu dla różnych zwierząt – zarówno dzikich, jak i udomowionych. W wielu krajach (np. w Japonii, Meksyku czy Tajlandii) owady są także częścią diety człowieka. Co ciekawe, są one również zjadane przez koty i psy żyjące w naturalnym środowisku – mogą stanowić do 6% ich diety.
W produkcji karm dla zwierząt wykorzystuje się m.in. larwy muchy czarnej żołnierza (Hermetia illucens), mącznika młynarka (Tenebrio molitor) oraz świerszcze domowe (Acheta domesticus). Zawierają one od 40 do 69% białka oraz odpowiedni profil aminokwasowy. Choć część owadów wykazuje niższe stężenia lizyny i tryptofanu, ich białko ma wysoką strawność – na poziomie 76–98%. To wynik porównywalny z białkiem zwierzęcym i lepszy niż w przypadku białek roślinnych.
Tłuszcz z owadów – w zależności od gatunku – może stanowić od 14 do ponad 37% ich masy. Larwy zwykle zawierają go więcej niż dorosłe osobniki. Owady dostarczają również cennych składników mineralnych, m.in. cynku, miedzi i żelaza.
Pełnoporcjowość ma znaczenie
Wybierając karmę na bazie insektów, warto zwrócić uwagę, czy jest ona pełnoporcjowa – czyli kompletna pod względem wartości odżywczych. Taka informacja powinna znajdować się na etykiecie. Dzięki dodatkom witamin i minerałów, karmy tego typu mogą stanowić pełnowartościowe żywienie dla psa lub kota, bez ryzyka niedoborów.
Nowe źródło białka dla zwierząt z alergią
Karmy z owadów są szczególnie popularne wśród opiekunów zwierząt z nietolerancjami pokarmowymi. Choć badania nad hipoalergicznością białek owadzich są jeszcze ograniczone, stanowią one nowe i rzadko spotykane źródło białka – co zmniejsza ryzyko reakcji alergicznej. Należy jednak uważnie sprawdzać skład: czy białko owadzie jest jedynym źródłem oraz jakie inne składniki, w tym węglowodany, znalazły się w formule.
Im krótszy i prostszy skład, tym lepiej – zwłaszcza w przypadku alergików. Warto też podkreślić, że nie istnieje białko w pełni „bezpieczne” – każde może teoretycznie wywołać reakcję uczuleniową.
Korzyści z tłuszczu owadziego
Poza białkiem, owady są źródłem tłuszczu bogatego w kwas laurynowy – należący do średniołańcuchowych kwasów tłuszczowych (MCT). Ma on właściwości przeciwbakteryjne i wspiera zdrową mikroflorę jelitową. W badaniach wykazano, że karma z dodatkiem mączki ze świerszczy pozytywnie wpływa na mikrobiom u psów.
Co więcej, u starszych psów (powyżej 10. roku życia), którym przez 12 tygodni podawano karmę z larw muchy czarnej, zaobserwowano obniżenie poziomu cholesterolu.
Czy pies lub kot to zje?
Choć opiekunowie mogą mieć obawy, czy zwierzę zaakceptuje karmę z owadów, testy smakowitości pokazują pozytywne wyniki. Koty chętniej wybierają karmy na bazie mącznika, a psy – z larw muchy czarnej żołnierza. Co istotne, nawet całkowite zastąpienie tłuszczu z kurczaka tłuszczem owadzim nie wpłynęło negatywnie na chęć spożycia karmy.
Jak dobrać odpowiednią karmę z owadów?
Karmy owadzie różnią się pod względem zawartości białka, tłuszczu i węglowodanów. Należy dokładnie analizować skład analityczny, by dobrać produkt odpowiedni do potrzeb konkretnego zwierzęcia. Przykładowo, zawartość tłuszczu w mokrych karmach może sięgać od 13% do nawet 30% – co ma kluczowe znaczenie w przypadku zwierząt z nadwagą, chorobami trzustki czy wątroby.
Jak polecać karmy z owadów klientom?
Karmy na bazie owadów wciąż są nowością na rynku, dlatego wielu klientów podchodzi do nich z ostrożnością. Warto pamiętać, że nie chodzi o przekonywanie na siłę, a raczej o spokojne przedstawienie faktów i pokazanie, że takie rozwiązanie może mieć sens – zarówno dla zwierzęcia, jak i jego opiekuna.
Dobra strategia sprzedaży opiera się nie na presji, ale na rozumieniu, czego klient szuka. Karmy z owadów warto prezentować jako realną alternatywę, która:
- rozwiązuje konkretny problem (alergie, wrażliwy przewód pokarmowy, nietolerancje),
- wspiera wartości klienta (ekologia, ograniczanie odpadów, odpowiedzialna konsumpcja),
- wpisuje się w świadome wybory zakupowe (prosty skład, jakość, funkcjonalność).
Zamiast skupiać się na tym, że produkt „jest inny”, lepiej zaakcentować, że może pomóc – i że warto go spróbować w sytuacji, gdy inne karmy się nie sprawdziły. Warto też być otwartym na pytania i dać przestrzeń na decyzję – często wystarczy zaproponować próbkę lub opowiedzieć historię innego klienta, który był sceptyczny, a potem zaskoczony pozytywnie.
Empatyczna sprzedaż to nie manipulacja. To umiejętność słuchania i odpowiadania na potrzeby – a karmy owadzie, przy dobrej komunikacji, mogą idealnie wpisać się w zmieniające się oczekiwania rynku i klientów.




