Strona główna » Aktualności » CITES – co to takiego?
CITES co to takiego

CITES – co to takiego?

W ostatnich latach można zaobserwować wzrost zainteresowania hodowlą egzotycznych zwierząt i roślin – od kolorowych papug, przez rzadkie gady i płazy, aż po nietypowe ryby akwariowe. Równocześnie postępująca degradacja środowiska naturalnego doprowadziła do spadku liczebności wielu gatunków na wolności. W efekcie rośnie ich wartość rynkowa – nie tylko w legalnym obrocie, ale przede wszystkim na czarnym rynku. Według szacunków, wartość nielegalnego handlu dziką fauną i florą przekracza 20 miliardów dolarów rocznie, co czyni go trzecim co do wielkości nielegalnym rynkiem na świecie – po handlu bronią i narkotykami.

W odpowiedzi na to zagrożenie społeczność międzynarodowa przyjęła w 1973 roku w Waszyngtonie Konwencję o międzynarodowym handlu zagrożonymi gatunkami dzikiej fauny i flory, znaną jako CITES (od ang. Convention on International Trade in Endangered Species of Wild Fauna and Flora). Dokument wszedł w życie 1 lipca 1975 roku i obecnie jego stronami jest ponad 180 państw – w tym Polska, która przystąpiła do CITES w 1989 roku.

Co znajdziesz w tekście?
    Add a header to begin generating the table of contents
    Scroll to Top

    CITES – co naprawdę reguluje?

    Choć nazwa sugeruje, że chodzi o handel, konwencja w praktyce reguluje przede wszystkim międzynarodowy przewóz chronionych okazów – czyli zwierząt, roślin, ich części oraz produktów pochodzenia roślinnego i zwierzęcego – przez granice państwowe. To bardzo ważne rozróżnienie, ponieważ CITES nie odnosi się do sprzedaży prowadzonej wyłącznie w obrębie jednego kraju (np. między dwoma sklepami w Polsce), a jedynie do przypadków, gdy okaz zmienia lokalizację między krajami – lub w ramach Unii Europejskiej: między UE a państwem trzecim.

    Warto też wiedzieć, że CITES nie dotyczy wyłącznie okazów dzikich – obejmuje również zwierzęta i rośliny pochodzące z hodowli, upraw, a nawet egzemplarze martwe lub ich fragmenty (np. skóry, pióra, muszle, sadzonki, korzenie itp.).

    Konwencja zawiera trzy podstawowe załączniki, które dzielą gatunki na grupy w zależności od poziomu ich zagrożenia:

    • Załącznik I – gatunki skrajnie zagrożone wyginięciem, których handel (w tym eksport i import) jest co do zasady zakazany, z wyjątkiem bardzo ściśle określonych przypadków (np. badania naukowe, przekazanie do ogrodu zoologicznego).
    • Załącznik II – gatunki, które nie są jeszcze skrajnie zagrożone, ale mogłyby takie się stać, jeśli nie zostanie ograniczony międzynarodowy obrót nimi. W ich przypadku dopuszcza się handel, ale pod warunkiem uzyskania stosownych zezwoleń.
    • Załącznik III – obejmuje gatunki, które jeden z krajów członkowskich konwencji postanowił chronić na swoim terytorium i wystąpił do reszty państw z prośbą o wsparcie w kontrolowaniu obrotu nimi. Ochrona może więc obowiązywać tylko w niektórych krajach.

    Wszystkie aktualne listy gatunków objętych CITES można znaleźć na stronie Sekretariatu Konwencji

    CITES a przepisy unijne i polskie – kto, co i kiedy musi mieć

    W ramach Unii Europejskiej obowiązują odrębne przepisy w zakresie ochrony zagrożonych gatunków, oparte co prawda na założeniach CITES, ale rozszerzające i doprecyzowujące wiele kwestii. UE traktowana jest jako jedno terytorium – a więc przemieszczanie okazów między krajami unijnymi (np. z Niemiec do Polski) nie podlega przepisom CITES jako takim, ale unijnym rozporządzeniom, które mają pierwszeństwo nad przepisami krajowymi.

    Główne akty prawne UE w zakresie handlu gatunkami CITES

    1. Rozporządzenie Rady (WE) nr 338/97
      To podstawowy dokument UE, który wprowadza cztery aneksy A, B, C, D – analogiczne do załączników I, II i III CITES, ale nieco inaczej zorganizowane i czasem szersze.
      Przykład: do aneksu A mogą trafić nie tylko gatunki skrajnie zagrożone, ale też np. hybrydy, które mogą być mylone z gatunkami objętymi ochroną.

    2. Rozporządzenie Komisji (WE) nr 865/2006
      Określa szczegółowe procedury administracyjne: wzory dokumentów, sposoby oznakowania zwierząt (mikroczipy, obrączki), procedury uzyskiwania zezwoleń itp.

    3. Rozporządzenie Komisji (UE) nr 997/2010
      Zawiera listę państw i gatunków, z których import na teren UE jest czasowo zawieszony z uwagi na zagrożenia dla populacji lub nieprzestrzeganie standardów ochrony.

    Co to oznacza w praktyce?

    CITES w wersji unijnej obowiązuje przede wszystkim przy przekraczaniu granicy UE z państwami trzecimi (np. przy imporcie zwierząt z Azji, Ameryki Południowej, Afryki). Wtedy wymagane są następujące dokumenty:

    Dla gatunków z aneksu A i B:

    • Zezwolenie eksportowe lub świadectwo reeksportu (z kraju wysyłającego)
    • Unijne zezwolenie importowe (wydawane w Polsce przez Ministerstwo Klimatu i Środowiska)

    Dla gatunków z aneksu C i D:

    • Zezwolenie eksportowe lub świadectwo reeksportu (jeśli są na liście CITES)
    • Na granicy UE trzeba wypełnić formularz zgłoszenia importu, ale nie jest wymagane zezwolenie importowe

    A co z handlem wewnątrz UE?

    Tu przepisy są inne. Sama Konwencja CITES nie reguluje sprzedaży między krajami unijnymi – te zasady określają rozporządzenia UE, które mówią m.in.:

    • Gatunki z aneksu A: ich sprzedaż (także wystawianie w celach komercyjnych, oferowanie, przechowywanie w celu sprzedaży) jest zakazana, chyba że posiadamy tzw. świadectwo handlowe. To unijny dokument, często błędnie nazywany „żółtym EUROCITES-em”. O jego ważności świadczy zaznaczenie odpowiedniej kratki w rubryce 19 dokumentu.
    • Gatunki z aneksu B: nie wymagają świadectwa handlowego, ale sprzedawca musi być w stanie udowodnić legalność pochodzenia okazu. Co ciekawe – zgodnie z orzeczeniem Trybunału Sprawiedliwości UE – może to być dowód w dowolnej formie: rachunek, faktura, oświadczenie hodowcy, a nawet zeznania świadków (jeśli sprawa trafi do sądu).

    Niestety, w Polsce często dochodzi do błędnej interpretacji tych przepisów, a niektóre urzędy żądają dokumentów, które nie są wymagane przez prawo UE (np. zaświadczeń powiatowych lekarzy weterynarii z innych krajów, których nie da się uzyskać).

    Dokumenty, sprzedaż, rejestracja i znakowanie – jak to działa w praktyce?

    Dokumenty wymagane przy przewozie okazów

    Każdy przewóz okazów gatunków objętych CITES przez granicę UE (zarówno import, eksport, jak i reeksport) wymaga odpowiednich dokumentów. Najczęściej są to:

    • Zezwolenie eksportowe CITES – wydawane przez kraj, z którego pochodzą zwierzęta.
    • Świadectwo reeksportu CITES – jeśli okaz wcześniej został już zaimportowany i ma opuścić UE.
    • Unijne zezwolenie importowe – wymagane w Polsce w przypadku gatunków z aneksu A lub B.
    • Formularz zgłoszenia importu – dla okazów z aneksu C i D (bez potrzeby uzyskiwania pozwolenia).

    Dodatkowo istnieją mniej popularne dokumenty, które umożliwiają wielokrotny przewóz okazów przez granice bez zmiany właściciela, np.:

    • Świadectwo własności osoby fizycznej
    • Świadectwo kolekcji próbek
    • Świadectwo wystawy objazdowej

    Te ostatnie są przydatne np. w przypadku pokazów edukacyjnych czy wystaw zoologicznych.

    CITES a sprzedaż detaliczna w Polsce i UE

    Na terenie UE sprzedaż niektórych gatunków objętych ochroną (szczególnie tych z aneksu A i B) wymaga spełnienia określonych warunków.

    ANEKS A – Sprzedaż (kupno, oferowanie, transport, wystawianie) jest zakazana, chyba że dla konkretnego osobnika wydano unijne świadectwo zwalniające z zakazu (formularz nr 1, tzw. żółty dokument). Dokument ten musi zostać przekazany nabywcy w oryginale, przy czym tylko zaznaczenie kratki nr 2 w polu 19 świadczy o tym, że okaz może być sprzedany.

    ANEKS B – Handel jest możliwy, ale należy być w stanie udokumentować legalność pochodzenia zwierzęcia. Zgodnie z orzecznictwem TSUE (sprawa C-344/08), dowód może przybrać dowolną formę, np.:

    • pisemne oświadczenie hodowcy,
    • faktura lub rachunek zakupu,
    • kopia świadectwa importowego,
    • zeznania świadków (w postępowaniu sądowym).

    Niestety, w polskiej praktyce urzędnicy często wymagają dokumentów, które nie są obowiązkowe, np. zaświadczenia od powiatowego lekarza weterynarii. Problem w tym, że takie dokumenty nie istnieją w systemie prawnym innych państw UE, dlatego nabywcy kupujący zwierzęta za granicą często mają trudności z ich rejestracją w Polsce.

    Wewnętrzne przepisy w Polsce – rejestracja i obrót

    Zgodnie z Ustawą o ochronie przyrody (art. 64), osoby fizyczne nieprowadzące działalności gospodarczej, które posiadają chronione gatunki (płazy, gady, ptaki, ssaki), muszą zarejestrować je w starostwie powiatowym. Obowiązek ten nie dotyczy firm, sklepów ani hodowców działających na podstawie wpisu do CEIDG.

    Podczas sprzedaży okazów przez osoby prowadzące działalność gospodarczą, należy przekazać nabywcy oryginał lub kopię dokumentu potwierdzającego legalność pochodzenia (np. świadectwo CITES, zaświadczenie o narodzinach w hodowli). Niestety, kserokopie z dopiskiem „za zgodność z oryginałem” nie są uznawane przez prawo UE, które przewiduje konkretne formularze (np. żółta kopia nr 2 świadectwa importowego).

    W środowisku hodowców powstał społecznie zaakceptowany wzór oświadczenia o pochodzeniu zwierzęcia z aneksu B, dostępny online, m.in. na stronie terrarium.com.pl. Dokument taki nie ma jednak mocy urzędowej, a jego akceptacja zależy od dobrej woli urzędników.

    Znakowanie zwierząt

    Unijne przepisy nie nakładają ogólnego obowiązku znakowania wszystkich zwierząt, ale w praktyce oznakowanie jest wymagane w trzech przypadkach:

    1. Uzyskanie unijnego świadectwa handlowego (np. dla gatunków z aneksu A).
    2. Sprzedaż bez świadectwa ptaków z aneksu X rozporządzenia 865/2006 – jeśli mają obrączkę hodowlaną.
    3. Posiadanie gatunków niebezpiecznych dla zdrowia ludzi (wg krajowego rozporządzenia) – obowiązkowe czipowanie i rejestracja.

    W przypadku braku oznakowania, dokument może zawierać ograniczenia, np. do jednej transakcji – każda kolejna wymagałaby nowego świadectwa.

    Przewóz zwierząt i bezpieczeństwo

    Unijne rozporządzenie 338/97 reguluje również sposób, w jaki powinny być transportowane i przetrzymywane żywe okazy objęte ochroną. Zasady te mają na celu ochronę dobrostanu zwierząt i zapobieganie ich cierpieniu w czasie transportu. Obowiązują one zarówno w tranzycie przez teren UE, jak i w przypadku przewozów lokalnych między państwami członkowskimi.

    Dla gatunków z aneksu A:

    • Jeżeli świadectwo handlowe zawiera wpisane miejsce przetrzymywania, nie wolno zmieniać lokalizacji zwierzęcia bez uzyskania nowego dokumentu (wyjątek: nagła potrzeba weterynaryjna).
    • Jeśli nie ma wpisanego miejsca przetrzymywania – właściciel musi być w stanie udowodnić legalność pochodzenia zwierzęcia w razie kontroli.

    Dla gatunków z aneksu B:

    • Sprzedawca musi upewnić się, że odbiorca wie, jak zapewnić odpowiednie warunki hodowli, zanim przekaże mu zwierzę.
    • Najprościej wywiązać się z tego obowiązku poprzez dołączenie krótkiej notki o wymaganiach danego gatunku (karmienie, warunki bytowe) oraz umieszczenie informacji na dokumencie sprzedaży, np.: „Nabywca został poinformowany o potrzebach zwierzęcia”.

    Dodatkowo, dla wszystkich żywych okazów – niezależnie od aneksu – obowiązuje zasada „Okazy muszą być transportowane i przechowywane w sposób zapewniający im bezpieczeństwo, zdrowie i ochronę przed okrutnym traktowaniem.”

    Choć CITES nie zawiera własnych wiążących wytycznych transportowych, powołuje się na zasady IATA (Live Animals Regulations), które określają m.in. warunki pojemników, temperatury i wentylacji.

    Problemy w praktyce

    Choć Polska podpisała Konwencję CITES już w 1989 roku, a przepisy unijne obowiązują od lat, praktyczne stosowanie tych regulacji wciąż budzi wiele problemów. W mediach regularnie pojawiają się nagłówki typu: „Nielegalny handel papugami w sklepie zoologicznym” czy „Kameleon bez papierów skonfiskowany”. Choć brzmi to poważnie, rzeczywistość często bywa znacznie bardziej złożona.

    Zdarza się, że nawet poprawnie pozyskane okazy trafiają pod lupę inspektorów, ponieważ dokumenty – choć legalne i zgodne z prawem unijnym – nie odpowiadają polskim „urzędowym” oczekiwaniom. W efekcie:

    • Urzędnicy żądają dokumentów, których prawo nie wymaga, jak np. potwierdzenie od powiatowego lekarza weterynarii z zagranicy.
    • Rejestracja zwierząt pochodzących z UE jest utrudniona, bo niektóre polskie starostwa nie uznają zagranicznych dokumentów.
    • Brakuje oficjalnych kanałów informacyjnych dla sklepów i hodowców – większość wiedzy pochodzi z forów internetowych, serwisów branżowych i doświadczenia innych.

    W wielu przypadkach kończy się to niesłusznym oskarżeniem o przemyt, które w sądzie bywa oddalane z powodu braku dowodów winy – jednak reputacja sklepu lub hodowcy zostaje nadszarpnięta.

    Pomimo pasji, wiedzy i doświadczenia wielu hodowców oraz sprzedawców, polski rynek zoologiczny wciąż pozostaje w tyle za innymi krajami UE, jak np. Czechy czy Niemcy. Główne przeszkody to:

    • nadmierna biurokracja i sprzeczności między prawem krajowym a unijnym,
    • brak przejrzystych procedur,
    • obciążające i nie zawsze zgodne z prawem wymagania lokalnych urzędników,
    • niskie zaufanie do prywatnych oświadczeń i dokumentów spoza Polski.

    To wszystko zniechęca nie tylko sprzedawców, ale także klientów, którzy słysząc o obowiązku rejestracji zwierzęcia – często rezygnują z zakupu, obawiając się problemów. W efekcie część osób wybiera zakup „bez papierów”, co tylko napędza nielegalny obrót.

    5/5 - (2 votes)

    Zostaw komentarz

    Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

    Przewijanie do góry