Sprawdź 3 sposoby na zwiększenie sprzedaży offline

Prowadzisz specjalistyczny sklep stacjonarny? 

Dzięki obecności w Internecie

Internet nie stanowi konkurencji dla sklepów stacjonarnych. Wręcz przeciwnie, to niezbędny kanał do komunikacji, która przebiega jednocześnie w Internecie i poza nim. To utrwalony nawyk konsumencki, który należy wykorzystać do zwiększenia bazy swoich klientów. Jeżeli nie akceptujesz tego faktu, stawiasz się na przegranej pozycji

dr Mateusz Karatysz, wykładowca Collegium Da Vinci

Zmiana zachowań konsumenckich, przyspieszona przez covidove restrykcje, widoczna jest szczególnie w handlu. Wprowadzone w czasie kolejnych lockdownów ograniczenia przekierowały znaczną część konsumentów do Internetu. Według danych KPMG co piąty konsument twierdzi, że w czasie pandemii dokonuje zakupów spożywczych online, przy czym aż 35% z nas w Internecie zamawia produkty pozaspożywcze. Wygoda i bezpieczeństwo to jedne z głównych czynników, które napędzają sprzedaż w Internecie. – Już trzykrotnie więcej konsumentów badania KPMG (wzrost z 5% do 17%) przyznało, że będzie korzystać ze specjalnych stron internetowych, aplikacji czy webchatówjako głównego kanału komunikacji w nowej rzeczywistości. Jednocześnie aż o 14% spadła liczba osób deklarujących odwiedziny w sklepie stacjonarnym – mówi Andrzej Musiał, starszy menedżer w dziale doradztwa biznesowego w zespole Customer & Growth w KPMG w Polsce.

O co toczy się gra ONLINE? 

Przede wszystkim o pieniądze, które szerokim strumieniem płyną z kanałów tradycyjnych właśnie do Internetu. 

W ciągu najbliższych 5 lat rynek e-commerce w Polsce podwoi swoją wartość z 80 do ponad 160 mld zł, a prognozowane tempo wzrostu wartości sprzedaży online ma wynosić 12% w latach 2021 – 2026.

Pandemia i spowodowane nią zmiany nawyków powodują, że Polacy coraz chętniej kupują przez Internet. Według analiz przeprowadzonych przez PwC w perspektywie najbliższych pięciu lat najszybciej będzie rosła w Internecie sprzedaż produktów spożywczych oraz z kategorii zdrowie i uroda.

Według Badań PwC ponad 74% Polaków po zakończeniu pandemii będzie nadal wydawało swoje pieniądze w Internecie na takim poziomie, jak w czasie lockdownów, a kolejne 10% zamierza jeszcze zwiększyć swoje wydatki, gdy gospodarka wróci na ścieżkę wzrostu. 

Zdaniem Rafała Brzoski, prezesa InPostu, szacunki PwC, dotyczące tempa wzrostu sprzedaży w e-handlu mogą być zbyt konserwatywne, i w kolejnych latach nastąpi zdecydowanie szybszy wzrost, z jakim rynek miał już do czynienia na przełomie 2019 i 2020 roku. 

wartosc e commerce

Co musisz wiedzieć o internetowym kliencie? 

Według raportu Gemius w 2020 roku ponad 28 mln Polaków to internauci, z których ok 73% dokonało zakupów w Internecie. 

Wśród cech demograficznych wskazać należy na przewagę osób w wieku 35 – 49 lat, w grupie wszystkich, którzy kupują w sieci. Są to zwykle osoby ze średnim lub wyższym wykształceniem, mieszkające w małych, średnich i dużych miastach. 

Charakterystyka demograficzna nie określa jednak, czym kierują się podczas swoich wyborów Polscy internauci. 

internauci w polsce 2020

Źródło: E-commerce w Polsce 2020, Gemius 

Konsument czy już prosument? 

Badania prowadzone systematycznie nad zwyczajami zakupowymi klientów wskazują jednoznacznie, że klienci stali się bardzie samodzielni, świadomi i wykwalifikowani. Dostęp do wiedzy zgromadzonej w Internecie 24/7 powoduje, że nowy konsument nie musi brać pod uwagę tego, co ma mu do powiedzenia sprzedawca: 

  • pokonuje samodzielnie 90% procesu zakupowego, online praktycznie 100% 
  • przed dokonaniem zakupu porównuje oferty cenowe, by znaleźć najkorzystniejszą dla siebie 
  • przed wydaniem pieniędzy czyta opinie na temat produktu i firmy 
  • swoje decyzje, jeśli czuje taką potrzebę, konsultuje online z rodziną i bliskimi znajomymi 

Prosument tym różni się od konsumenta, że nie pozwala, by sugerowano mu, czego ma oczekiwać. Sam rozpoznaje swoje potrzeby i za pomocą dostępu do Internetu znajduje najlepsze dla siebie rozwiązania. 

Prosument kształtuje swoim zachowaniem (dialogiem z producentem, komentarzami i opiniami w mediach społecznościowych) to, w jaki sposób ma wyglądać potrzebny mu produkt. 

Nie ma Cię w Internecie? I tak możesz dostać komentarz

Nieobecność w Internecie wcale nie chroni przed negatywnymi reakcjami klientów. Niezadowolony prosument tuż po wyjściu ze sklepu podzieli się swoim doświadczeniem np. na lokalnej grupie na FB. Jeżeli Cię tam nie będzie, nie będziesz nawet wiedział, że wokół twojej marki offline toczy się hejt online. Efekty zobaczysz, generując miesięczny raport obrotów. Tylko czy wtedy nie będzie już za późno? Opinia o twoim sklepie zdąży się utrwalić, a potencjalni klienci poszukają innego sklepu. 

W dzisiejszych czasach Internet jest w pełni policzalny, a wszystko, co w nim napisano podlega stałemu monitoringowi i analizie. Nawet wiadomości prywatne!

Chcesz wiedzieć, co piszą o twojej firmie internauci w mediach społecznościowych?

Możesz skorzystać z gotowych rozwiązań do monitoringu Twojej marki, na przykład: 

  • Brand24
  • SentiOne
  • Sotrender

Jesteś w Internecie, ale jakby cię nie było?

Jeżeli posiadasz swoją firmową stronę www, fanpage firmowy w dowolnym medium społecznościowym czy wizytówkę w mapach google, to jednym z twoich zadań jest stały monitoring aktywności użytkowników. Twój wizerunek w Internecie wpływa na to, jakie decyzje zakupowe względem Twojej firmy (również offline) podejmować będą klienci.

Badania przeprowadzone przez Newspoint pokazują, że klienci nie ufają firmom, które posiadają negatywne opinie w wynikach wyszukiwania. Prawdopodobieństwo, że zostawią w takiej firmie swoje pieniądze jest minimalne.

Negatywne recenzje newspoint

Trzy sposoby, jak zwiększyć swoją sprzedaż offline, dzięki obecności online

  1. Przygotuj strategię na prowadzenie konta w Google Moja Firma 

Obecność w mapach google już dzisiaj nie wystarczy. Konto Google Moja Firma to rozbudowane narzędzie, którego celem jest dostarczeniem klientom jak największej ilości informacji o firmach. Jeżeli założyłeś konto google i umieściłeś swoją firmę w mapach google, ale nic więcej nie publikujesz, to nie wykorzystujesz szans na to, by twoja firma była lepiej widoczna. 

Mapy Google są jednym z pierwszych źródeł informacji o położeniu firmy. Ich popularność wynika z potrzeby chwili, w jakiej znajdują się potencjalni klienci. To tzw. mikromoment „Chcę iść”. Klient, któremu wyświetli się lokalizacja firmy widzi również opinie oraz wpisy prowadzone przez firmę. Jeżeli nie zarządzasz opiniami o swoim sklepie w mapach google, tzn. jeśli nie ma żadnych opinii albo są negatywne, to klient przewinie twoją fimę palcem w poszukiwaniu kolejnej. 

Google Moja Firma daje możliwość informowania klientów za pomocą wpisów o ofertach, wydarzeniach i tym, co nowego dzieje się w firmie. Jeżeli nie korzystasz z tego rozwiązania i nie tworzysz nowych treści, to twoja pozycja w wynikach wyszukiwania map Google będzie systematycznie spadać. Dajesz w ten sposób czytelny sygnał robotom Google, że nie prowadzisz swojego konta firmowego. Nie dbasz o jakość, która jest obecnie najważniejszym czynnikiem odpowiedzialnym za widoczność w wyszukiwarce Google. 

Co możesz zrobić, by wygrać wyścig o pozycję w wynikach map Google?

  • Poprosić zadowolonych klientów, by zostawili opinie, a kiedy to zrobią, dodaj komentarz z własną odpowiedzią pod ich opiniami 
  • Przygotować harmonogram publikacji wpisów – 1 wpis w tygodniu 
  • Umieszczać prezentacje produktów, które mogą kupić w twoim sklepie
  • Zacznij pisać bloga z poradami dla swoich klientów 

Jeżeli jesteś specjalistą w swojej branży, to twoją największą przewagą jest ekspercka wiedza. Jeżeli chcesz zdobyć większą liczbę klientów w sklepie stacjonarnym, to zacznij dzielić się wiedzą na swoim blogu. Bardzo wiele osób poszukuje rozwiązania swojego problemu w Internecie, dlatego warto, by twoje porady również się tam znalazły. 

Pisząc poradniki, pamiętaj o dwóch podstawowych zasadach: 

  1. Pisz je do lokalnego czytelnika 
  2. Przed przystąpieniem do pisania sprawdź, co na ten temat napisali inni 

Pisząc poradniki w sposób ogólny, do niezidentyfikowanego odbiorcy, możesz wejść w konkurencję z największymi ogólnopolskimi sklepami internetowymi bądź serwisami poradnikowymi. W takim przypadku będzie trudno zdobyć wyższą pozycję niż oni (chociaż jest to możliwe). Z tego powodu powinieneś w swoich poradnikach umieszczać kluczowe frazy lokalne, które wpisują do wyszukiwarki Google twoi potencjalni klienci. Nie ma nic złego w tym, że w swoim poradniku odeślesz czytelnika do swojego sklepu stacjonarnego. To daje ci możliwość umieszczenia w tekście fraz lokalnych. 

Zanim zaczniesz pisać tekst, sprawdź, co na dany temat wyświetla się na pierwszych 3 pozycjach wyników wyszukiwania w Google. Postaraj się przeanalizować, jaka fraza kluczowa, na którą pozycjonuje się dany autor, znalazła się w tytule. Dzięki temu będzie on mógł skorzystać z podpowiedzi, jakie daje sama wyszukiwarka Google i sprawdzić, na jakie powiązane hasła wyszukują tych treści internauci. 

Koniecznie sprawdź, jaka jest długość tekstów konkurencji oraz ile razy występuje w tych tekstach kluczowa fraza, która została zawarta w tytule. Pamiętaj, by być lepszym od konkurencji, powinieneś napisać artykuł, w którym znajdą się frazy kluczowe, po których w Internecie wyszukiwany jest temat, który chcesz opisać, oraz ich odmiany semantyczne. Nie powinno być ich mniej niż w konkurencyjnych artykułach. Poza tym tekst powinien być bardziej merytoryczny, wnosić nowe informacje, które nie pojawiły się jeszcze w Internecie. 

Większa liczba wejść organicznych na Twoją stronę firmową będzie pomagała Ci zdobywać wyższe pozycje w wynikach wyszukiwania Google – jeśli będziesz pozycjonował się lokalnie, będzie Ci łatwiej stać się lepiej widocznym online. Wysokie wyniki strony mogą wpłynąć na lepszą widoczność wizytówki w mapach Google, i odwrotnie. Pamiętaj, by w Google Moja Firma podać adres firmowej strony internetowej. 

  • Stwórz mobilną aplikację dla swojego stacjonarnego sklepu 

Klienci wyedukowani przez sieci dyskontów wiedzą, że wszystkie nowości, promocje i rabaty znajdują się w mobilnej aplikacji. Powszechność aplikacji i coraz niższe koszty ich przygotowania powodują, że nawet pojedynczy sklep może mieć swoją. To doskonałe narzędzie, które możesz wykorzystać do przypominania klientom o nowościach, organizowania promocji, prowadzenia marketingu lojalnościowego, np. wprowadzając na aplikacji kartę stałego klienta. Dzięki aplikacji możesz również zbierać adresy mailowe swoich klientów, co pozwoli ci wysyłać do nich dedykowane kampanie mailingowe, np. z promocjami na urodziny sklepu. 

Radę numer trzy zaproponował Mirosław Machalski, właścicieli sieci sklepów Zoo-Mar z Raciborza. Jeżeli chcesz sprawdzić, jak działa jego aplikacja, wejdź na Google Store i pobierz aplikację ZOO-MARki.

Podziel się:

Spis treści

Najnowsze: