Problem: kot u weterynarza – dobór i sprzedaż transporterów

Wizyta w gabinecie weterynaryjnym dla większości kotów wiąże się z niemałym stresem. Nie inaczej ma się sytuacja z ich właścicielami, dla których poskromienie mruczka może stwarzać problemy. Celem jest bezpieczne dostarczenie kota do lecznicy, przytrzymanie w trakcie badania i przeniesienie z powrotem do domu


TECH. WET. AGATA MICHNIEWICZ

Koty, jako szczególnie niezależne zwierzęta, w sytuacji stresowej potrafią zrobić naprawdę wiele
w imię obrony godności osobistej. W pracy zawodowej zdarzało mi się nie tylko być świadkiem spektakularnego zdemolowania gabinetu, ale i paść ofiarą brutalnego ataku zestresowanego mruczka. Zanim jednak kot znajdzie się w lecznicy, należy go do niej dostarczyć. Pod tym kątem, właściciele potrafią wykazać się wyjątkową kreatywnością. Widywałam już koty zapakowane
w kartony po odkurzaczach, kosze na pranie, a nawet damskie torebki. Choć powyższe środki transportu są bardzo pomysłowe, nie do końca chronią przed ewentualną ucieczką. Skupmy się więc na tradycyjnych transporterach. Które z nich warto wprowadzić do asortymentu, by były łatwe
w użytkowaniu i funkcjonalne?

Transportery plastikowe

Najpopularniejsze transportery to duże, plastikowe pudełka wyposażone w metalowe lub plastikowe drzwiczki. Niektóre z nich otwierane są tylko od przodu, inne także od góry, co z perspektywy weterynarza jest bardzo przydatne. Wybierając transportery do sklepu zoologicznego, należy zwrócić uwagę na zatrzaski utrzymujące go w całości. Najwygodniejsze są te, które odpięte na stałe przymocowane są do podstawy. Zdejmowane zatrzaski, szczególnie w ferworze walki, niestety łatwo zgubić. Cechą plastikowych transporterów, o której nie należy zapominać jest łatwość utrzymania
w czystości. W razie wypadku można go przetrzeć wilgotną szmatką lub po prostu umyć pod bieżącą wodą. Ceny tego rodzaju transporterów potrafią być bardzo różne. Jeśli tylko dysponujemy miejscem
w sklepie, warto umieścić w asortymencie kilka sztuk różniących się kolorem, ceną i jakością,
tak by każdy z klientów mógł zdecydować, na czym zależy mu najbardziej.

Koszyki wiklinowe

Kolejnym rodzajem transporterów są urocze koszyki wiklinowe, zamykane za pomocą metalowych drzwiczek. Zamiast plastikowych zatrzasków wyposażone są w metalowy haczyk. Drzwiczki można całkowicie zdjąć, dzięki czemu koszyk może służyć na co dzień jako legowisko, a kociaka łatwiej schwytać. Koszyki, łącznie z uchwytem wykonane są z naturalnej wikliny, co sprawia, że są wyjątkowo trwałe. Lekko wygięty kształt tworzy swego rodzaju zaciszną budkę, co choć trochę redukuje stres związany z wizytą u weterynarza.

Torby tekstylne

Trzecia – popularna – opcja to lekkie torby tekstylne. Dzięki wodoodpornym właściwościom materiału są łatwe w czyszczeniu, a producentom dają praktycznie nieograniczone możliwości wzornictwa. Długi pasek pozwala na założenie torby na ramię, a elementy wykonane z siateczki pozwalają zwierzakowi na swobodną obserwację otoczenia. Choć w gabinecie weterynaryjnym tego rodzaju transportery nie należą do najwygodniejszych, posiadają szereg cech korzystnych z punktu widzenia właścicieli kotów. Poza lekkością i wygodą przenoszenia ważne jest, że torbę materiałową można całkowicie rozłożyć i przechować, minimalizując zajmowaną przestrzeń. Dodatkowo znajdująca się wewnątrz smyczka pozwala na przypięcie do niej kota, co przy wyciąganiu go na zewnątrz znacznie ułatwia sprawę.

Kuferki

Do listy transporterów należy dodać także przestronne kuferki. Dobrze sprawdzają się w przypadku dużych kotów lub kiedy do przewiezienia mamy więcej niż jedną sztukę. Materiał, z którego
są wykonane charakteryzuje się wodoodpornością, łatwością czyszczenia i miękkością, a jednocześnie potrafi wyciszyć panujący wokół hałas. Takie kuferki mimo sporych rozmiarów są lekkie, co zwiększa wygodę użytkowania. Dzięki możliwości otwierania z przodu, z góry i z boku – dobrze sprawdzają
się w czasie wizyty u weterynarza.

Szelki i smycze

Kończąc temat transporterów, chcę wspomnieć jeszcze o alternatywnym rozwiązaniu. By mieć kota pod kontrolą, niektórzy właściciele decydują się na wprowadzenie go do lecznicy na smyczy. Jeśli zwierzak jest do niej przyzwyczajony, jest to stosunkowo bezpieczna opcja. Sprzedając szelki
w sklepie zoologicznym, wspomnijmy o tym klientowi. Do szelek można przyzwyczaić kota, zakładając je wcześniej w domu. Dopiero gdy kot przestanie traktować szelki jak najgorsze zło tego świata, można myśleć o wyjściu poza cztery ściany domu. Dobrze, by dział z kocimi szeleczkami zachęcał różnorodnością rozmiarów i kolorów.

Wybór najodpowiedniejszego transportera nie jest tak prosty, jak może się wydawać. Wielu klientów, poza wygodnym użytkowaniem, oczekuje, że będzie to zakup na przynajmniej kilka najbliższych lat. Biorąc pod uwagę funkcjonalności i cechy dostępnych na rynku transporterów, możemy sprawić,
że tak właśnie będzie. Sprzedając transporter, warto pamiętać o produktach uzupełniających.
Po pierwsze miły kocyk wyściełający wnętrze transportera, po drugie – spray z kocimiętką, dzięki któremu kot wewnątrz poczuje się pewniej, aż wreszcie – chusteczki czyszczące, przydatne w czasie podróży ze zwierzakiem.

Podziel się:

Spis treści

Najnowsze:

Opieka nad kocim seniorem – część 1

Dzięki współczesnym zdobyczom medycyny weterynaryjnej, lepszemu żywieniu i większej świadomości opiekunów w zakresie odpowiedniej opieki nad zwierzakami nasi koci towarzysze są z nami coraz dłużej.

Mit kociej złośliwości

Gdy byłam dzieckiem, wielokrotnie słyszałam od otaczających mnie dorosłych, że koty to zwierzęta fałszywe i złośliwe. Nikt z nich jednak nie dzielił życia z kotem,

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *