Pies wegetarianin – czy to możliwe?

Z roku na rok pojawia się coraz więcej informacji i nawoływań ze strony pewnych środowisk, aby karmić psy (czasem nawet jest mowa o kotach!) w sposób wegetariański albo wręcz wegański. W poniższym artykule przyjrzymy się temu zagadnieniu

Agnieszka Cholewiak-Góralczyk

Specjalista żywienia zwierząt w Fundacji Surowe Kotki i Psy

surowekotki.pl

AdobeStock 200621923

Zacznę cytatem z przewodnika dla lekarzy weterynarii, który w 2021 roku doczekał się polskiego tłumaczenia, o tytule „Żywienie i dietetyka psów i kotów” Debory Guidi: „(…) psy i koty są mięsożercami i karmienie ich karmą wegetariańską bądź wegańską jest oczywistą nieprawidłowością. Obecnie prowadzi się mało badań, których przedmiotem jest analiza tego zagadnienia, a ponadto badania te nie mają wystarczająco długofalowego charakteru”. Dalej autorka tłumaczy, że istnieje wprawdzie możliwość żywienia psa karmą wegetariańską, ale nie „czysto” wegańską.

Ja uważam, że na problem należy spojrzeć, analizując najpierw, czym jest wegetarianizm, i czy zasadnym jest nazywanie karm bez białka pochodzenia zwierzęcego wegetariańskimi. 

Wegetarianizm to przecież świadome i celowe wyłączanie z diety mięsa oraz owoców morza. Weganizm natomiast dotyczy również innych produktów pochodzenia zwierzęcego, np. jajek, mleka, miodu czy też żelatyny. Te modele żywienia to zjawisko społeczne oparte na emocjach i świadomym wyborze. Czy w świetle aktualnej wiedzy na temat psów możemy powiedzieć, że zwierzęta te w sposób świadomy i celowy odrzucą powyższe składniki ze swojej diety? Mając wybór, nie robią tego. Dla zwierząt mięsożernych inne istoty są po prostu źródłem pożywienia. To po prostu biologia, a emocjonalne decyzje dotyczące pokarmu dotyczą ludzi. To ludzie usiłują przenosić swoje decyzje na psy. Wegetarianizm i weganizm nie jest biologiczny, więc dlaczego w ogóle jest analizowany jako możliwa droga żywienia psów?

Niewielka część psich (i kocich niestety też!) opiekunów, którzy zgłaszają się do mnie na konsultacje dotyczące żywienia ich pupila, stosuje w żywieniu swoich podopiecznych diety, które możemy nazwać niekonwencjonalnymi – są to niestety często diety niezbilansowane, wynikające z pewnych przekonań opiekuna, a nie potrzeb zwierzęcia. Wiele z tych osób wierzy, że warzywa i owoce jako zdrowsze dla ludzi będą i zdrowsze dla ich zwierząt. Z tego powodu przerzucają je na wegetariańskie karmy. Nie analizują, czy to będzie zdrowe, czy to będzie zbilansowane i odpowiednie – po prostu kierują się swoim przekonaniem. 

Pies wegetarianin? Ale po co?

Moja opinia jest dość dobrze znana w środowisku – uważam za nieprawidłowe karmienie zwierząt pokarmem, który nie odpowiada na ich zapotrzebowanie biologiczne. Pies to zwierzę, które jest doskonale dostosowane do spożywania posiłków opartych na tkankach pochodzenia zwierzęcego. Względny oraz zawsze indywidualnie dobrany w jego diecie jest udział produktów pochodzenia roślinnego. Psy posiadają umiejętność korzystania z pokarmu roślinnego – mają pewną zdolność miażdżenia pokarmu (zęby trzonowe), a także charakteryzuje je dłuższe jelito cienkie niż u bezwzględnego mięsożercy, jednak krótsze niż u roślinożercy. Poza okresem ciąży i specyficznymi stanami chorobowymi psy nie mają jednak zapotrzebowania na węglowodany, w które bogate są karmy wegetariańskie. Nie widzę powodu, poza rzadko występującymi problemami zdrowotnymi, aby z psiej miski usunąć produkty pochodzenia zwierzęcego. Musimy pamiętać, że mięso zawiera składniki, które nie występują w pokarmach roślinnych lub występują w niedostatecznych ilościach. Pies ma zdolność syntezy kwasu arachidonowego, witaminy A i tauryny z prekursorów roślinnych, ale to, że potrafi to zrobić, to nie oznacza, że jest to dla niego optymalnym rozwiązaniem. Żywienie ma być najlepszą drogą dla zwierzęcia, a nie tym, co jest zgodne z czyjąś ideologią. 

Czy to w ogóle możliwe?

Teoretycznie możliwe jest opracowanie karmy gotowej, pozbawionej komponentów pochodzenia zwierzęcego, która spełniałaby obecnie obowiązujące wymagania minimalne dotyczące zawartości mikro- i makroelementów w diecie psa. Analizy* takich karm wskazują jednak, że znaczna ich część nie jest poprawnie zbilansowana. Ilość białka jest zazwyczaj odpowiednia, ale karmy są niedoborowe w określone aminokwasy (metionina, cystyna, tryptofan). Częste są również nieprawidłowe zawartości wapnia, fosforu i miedzi. Składnikiem odżywczym najczęściej omawianym przy rozważaniach na temat diet wegetariańskich jest białko. Nie tylko jego zawartość w dawce pokarmowej ma zasadnicze znaczenie, ale także skład aminokwasowy. Trzeba kontrolować zawartość aminokwasów egzogennych (szczególnie tryptofanu, metioniny, lizyny). Nie można zastąpić białka zwierzęcego białkiem roślinnym tak po prostu – jeden do jednego. Białka roślinne charakteryzuje niższa wartość biologiczna, gdyż są niedoborowe w określone aminokwasy. Można oczywiście temu zaradzić, łącząc kilka źródeł białka roślinnego. Niedobór danego aminokwasu w jednym białku jest wtedy uzupełniany poprzez jego wyższą zawartość w innym białku. 

AdobeStock 255201518

Dawka pokarmowa, w której brak źródeł białka zwierzęcego, musi zostać wzbogacana w różne składniki odżywcze. Przecież mięso zwierząt rzeźnych, ryby i pozostałe pokarmy pochodzenia zwierzęcego zawierają wiele składników, spośród których pewna część nie występuje w innych pokarmach lub występuje w niedostatecznych ilościach. Stosowanie diet pozbawionych tych elementów może prowadzić do niedoborów między innymi: tauryny, kobalaminy, witamin A i D oraz niektórych pierwiastków i kwasów tłuszczowych. W celu uzupełnienia ewentualnych niedoborów można zastosować dodatkową suplementację. 

Minusy diety wegetariańskiej

Konieczność używania komercyjnych dodatków, aby uzupełnić to, czego brakuje w pokarmie pozbawionym tkanek pochodzenia zwierzęcego wiąże się z wyższym kosztem żywienia. Nie możemy też zapominać, że pokarmy roślinne są generalnie trawione gorzej niż zwierzęce. Jednakże są informacje wskazujące, że strawność niektórych komponentów roślinnych w gotowych karmach może dorównywać strawności niektórych komponentów pochodzenia zwierzęcego, a nawet ją przewyższać. Dawka pokarmowa ułożona w głównej mierze z surowców roślinnych może zawierać zbyt dużo włókna, co może negatywnie wpływać na dostępność składników odżywczych. 

Niedobór lub brak białka zwierzęcego może negatywnie wpływać na metabolizm i masę tkanki mięśniowej u danego osobnika. Powinno się brać pod uwagę także różne czynniki antyżywieniowe:

  • Kwas fitynowy (występujący zwłaszcza w ziarnach zbóż) wiąże między innymi cynk i wapń, zmniejszając ich wchłanianie. Objawy niedoboru cynku opisywano u psów żywionych niskiej jakości karmami opartymi na tych surowcach,
  • inhibitory trypsyny – jako związki termolabilne ulegają one inaktywacji w wyniku procesów przetwórstwa paszowego.

Z moich obserwacji wynika, że dodatkowym problemem karm wegetariańskich jest ich niska smakowitość. Niestety wysoki udział komponentów roślinnych w diecie domowej może obniżać koncentrację energii. Wpływa na to podwyższona zawartość włókna i wody. W efekcie tego zwierzę musi pobierać nadmierne ilości pokarmu, aby zaspokoić potrzeby energetyczne.

Czy karmy na bazie owadów będą wyjściem?

Możliwe, że w przyszłości tak będzie. Obecnie ich problemem jest ogromna ilość węglowodanów i – jak wynika z relacji moich klientów – niska smakowitość. W przypadku zwierząt skrajnie alergicznych jest to jednak pewna alternatywa. Nie uważam tych karm za karmy wegetariańskie, ale mogą one być pewnego rodzaju alternatywą dla osób, które koniecznie chcą karmić swoje zdrowe zwierzę bez udziału mięsa i produktów pochodzenia zwierzęcego (innych niż owady). Można spróbować zaproponować taką karmę klientowi.

AdobeStock 281748115

Podsumowanie

Jeśli stan zdrowia psa bezwzględnie wymaga przejścia na dietę pozbawioną mięsa, to tylko wtedy zasadnym jest podejmowanie takiej decyzji. Przechodzenie na taką dietę powinno odbywać się zawsze pod okiem doświadczonego dietetyka lub lekarza weterynarii, który zbilansuje odpowiednio dawkę pokarmową, uzupełniając brakujące substancje odżywcze. Nie powinniśmy więc polecać takich karm bez przedstawienia klientowi powyższych informacji, ponieważ mogą być one szkodliwe dla danego zwierzęcia. Pies na takiej diecie musi być często badany, i o tym również należy powiedzieć. Opiekun powinien regularnie wykonywać badania z krwi; nie tylko morfologię i biochemię (parametry nerkowe, wątrobowe, trzustkowe), ale także pełny jonogram oraz dodatkowo: cynk, miedź, żelazo, poziom witaminy A, D oraz B12. Pozostałe badania zaleci lekarz zgodnie z potrzebami zwierzęcia. 

Pomimo że organizm psa posiada zdolność adaptacji do podawanego pokarmu, stosowanie diety bezmięsnej, w której zawartość składników odżywczych w dużym stopniu odbiega od zapotrzebowania organizmu, może doprowadzić do rozwoju poważnych objawów klinicznych. Jeśli opiekun poszukuje karmy wegetariańskiej dla kota – należy mu to stanowczo odradzić i skierować go do specjalisty żywienia zwierząt, aby omówił potrzeby swojego zwierzęcia i możliwości ich bezpiecznego realizowania.

*Nutritional inadequacies in commercial vegan foods for dogs and cats [dostęp 01.06.2021: https://journals.plos.org/plosone/article?id=10.1371/journal.pone.0227046]

Assessment of protein and amino acid concentrations and labeling adequacy of commercial vegetarian diets formulated for dogs and cats [dostęp 01.06.2021: https://avmajournals.avma.org/doi/10.2460/javma.247.4.385?url_ver=Z39.88-2003&rfr_id=ori:rid:crossref.org&rfr_dat=cr_pub%20%200pubmed]

Podziel się:

Spis treści

Najnowsze:

Dziecko w kocim domu

Wiele osób opiekujących się kotami staje w pewnym momencie swojego życia przed pytaniem: a co, gdy w domu pojawi się dziecko? Jak się na to

Z kotem na spacer? Zagrożenia i korzyści

Niektórzy kociarze pozwalają swoim podopiecznym na swobodne przechadzki po okolicy. Są również i tacy, którzy tylko „tak trochę mają kota”, ale właściwie jedynie dają mu