Dziecko w kocim domu

Wiele osób opiekujących się kotami staje w pewnym momencie swojego życia przed pytaniem: a co, gdy w domu pojawi się dziecko? Jak się na to przygotować, co robić, o czym pamiętać? Ten artykuł ma na celu odpowiedzieć na te trudne pytania

Małgorzata Biegańska-Hendryk

kocibehawioryzm.pl

Czy koty duszą noworodki?

Jeszcze do niedawna wiele osób, zwłaszcza ze starszego pokolenia, słysząc, że kocia opiekunka jest w ciąży, wołało z przerażeniem: „Ale chyba nie myślisz o tym, by kot został w domu? Przecież to zagrożenie dla dziecka!”. Co jakiś czas także w mediach pojawiają się historie o kotach, które rzekomo miały przyczynić się do śmierci małych dzieci, najczęściej przez ich uduszenie z powodu układania się na ich głowie lub buzi. Bywa też, że powtarzane są mrożące krew w żyłach historie o kotach dosłownie zagryzających noworodki lub też rzucających się na spokojnie śpiące w łóżeczku dzieci.

AdobeStock 306161647

Tak, do mnie również trafiają czasami osoby pytające o takie kwestie. Wówczas staram się z pełnym spokojem i powagą pytać: „czy znasz kogoś, komu w rodzinie lub wśród znajomych przydarzyła się taka historia? Albo może chociaż znasz kogoś, kto zna kogoś, kto tego doświadczył? Nie? No właśnie…”. Dziś już wiemy, że w przeszłości za nagłe, niewyjaśnione zgony małych dzieci prawdopodobnie w większości przypadków odpowiadała tzw. śmierć łóżeczkowa, której pełna nazwa to zespół nagłego zgonu niemowląt (ang. SIDS). Faktycznie dziecko umiera we śnie, a że w jego pobliżu czasami przebywał też kot, to jego oskarżano o spowodowanie tej tragedii. Tak rósł czarny PR i mit, który w XXI wieku wśród niektórych osób niestety nadal ma się dobrze. 

Relacja kota z dzieckiem

Tymczasem okazuje się, że więź, jaka nawiązuje się między kotem a małym człowiekiem, potrafi być niesamowita, a sam kontakt ze zwierzakiem wspaniale wpływa na rozwój ludzkiego potomka. Dzieci, które wychowują się w towarzystwie kotów, są bardziej empatyczne, lepiej kontrolują emocje, są uważniejsze, wyczulone na potrzeby swoich futrzanych przyjaciół, a do tego… zdrowsze. Rzadziej występują u nich alergie środowiskowe i mają ogólnie lepszą odporność. 

Z kolei kot często staje się nie tylko towarzyszem, ale też poniekąd opiekunem małego człowieka. Wielokrotnie słyszałam od rodziców historie o tym, jak kot, zaalarmowany płaczem dziecka, biegł do dorosłych, by zwrócić ich uwagę na zaistniałą sytuację i ponaglać w podejmowaniu interwencji.

Owszem, koty lubią przebywać z małymi dziećmi, spać w łóżeczkach i kłaść się w ich pobliżu. Po części to kwestia tego, że przy maluchu jest zwykle miękko i ciepło. A co do układania się na twarzy dziecka – naprawdę znacie kota, który wybrałby z własnej woli tak niewygodną pozycję, gdy kawałek dalej jest równy i miękki materac z kocykiem? Ja też nie… 

AdobeStock 284791558

Jak kot widzi małego człowieka?

De facto pojawienie się w domu dziecka nie różni się dla kota niczym specjalnym od pojawienia się innego zwierzaka – kota czy psa. Mały człowiek po urodzeniu nie przypomina bowiem osoby dorosłej: jest niewielki, nie chodzi, inaczej pachnie, wydaje dziwne dźwięki. Dla kota nie jest zatem człowiekiem, tylko „czymś”, co wprowadza się do domu i wywołuje podobny efekt jak np. dokocenie: początkowo nic w kocim świecie się z tego powodu nie poprawia, a wręcz wszystko staje się gorsze. 

To, co powoduje, że wkroczenie do kociego świata małego dziecka jest dość specyficznym doznaniem, to ilość uwagi, którą koci opiekunowie poświęcają swojemu potomkowi po narodzinach – wiadomo, że dziecko dostaje jej więcej niż nowe zwierzę. Ale to nie koniec. Zmianom ulega ustalony dotąd cykl dnia (w tym cykl snu i czuwania, bo do dziecka zazwyczaj trzeba wstawać w nocy, szczególnie w początkowym okresie życia). Pojawiają się też nowe przedmioty, zapachy, a także dźwięki, z którymi kot musi mieć czas i szansę się zapoznać, by do nich przywyknąć. 

Bardzo ważne jest to, aby po narodzinach malucha nie odbierać kotu całkowicie uwagi. Jako zwierzę oswojone, zsocjalizowane i społeczne kot potrzebuje tego kontaktu, a jego zupełny i nagły brak może sprawić mu nie tylko emocjonalną krzywdę, ale wręcz doprowadzić do pogorszenia stosunków pomiędzy zwierzakiem a domownikami (może to być choćby efekt rozładowywanej frustracji). 

Bardzo ważne jest to, aby po narodzinach malucha nie odbierać kotu całkowicie uwagi. Jako zwierzę oswojone, zsocjalizowane i społeczne kot potrzebuje tego kontaktu, a jego zupełny i nagły brak może sprawić mu nie tylko emocjonalną krzywdę, ale wręcz doprowadzić do pogorszenia stosunków pomiędzy zwierzakiem a domownikami (może to być choćby efekt rozładowywanej frustracji). 

AdobeStock 203294053

Jak pracować z kotem?

Podobnie jak przy wprowadzaniu nowego kota czy psa, należy zacząć od stopniowej wymiany zapachowej, zadbać o bezpieczne strefy kociego rezydenta oraz korzystać z zalet pewnych zrutynizowanych schematów. Często w takich sytuacjach w adaptacji do nowej rzeczywistości pomagają łagodne środki o działaniu uspokajającym i wyciszającym, które ułatwiają cały proces. Warto zachować przy tym spokój i pamiętać, że kot to też domownik i należy mu się prawidłowe zapoznanie z nowym członkiem rodziny. Aby cały proces mógł przynieść prawidłowe efekty, najlepiej zacząć go wdrażać na 3 – 4 miesiące przed narodzinami dziecka, by mieć czas na stopniową realizację wszystkich 13 opisanych poniżej kroków.

Krok 1: Wcześniejsze zapoznanie kota z małym dzieckiem

Jeszcze zanim ciąża stanie się mocno widoczna u przyszłej mamy, dobrze jest zaprosić do kociego domu znajomych lub rodzinę z jak najmniejszym dzieckiem, by przekonać się, jak kot zachowuje się w jego obecności. Najlepiej by było to kilka spokojnych sesji, podczas których sprawdzamy, czy kot ciekawy, wycofany, spłoszony, unika kontaktu lub wręcz przeciwnie – lgnie do dziecka. Ważne są tu wszystkie kocie emocje, które pojawią się w czasie takiego spotkania. Aby to zaobserwować, najlepiej usiąść z dzieckiem na podłodze, na wysokości kociego wzroku i nie zwracając uwagi na zwierzaka, bawić się z maluchem – kot ma wówczas swobodę w nawiązywaniu kontaktu i może bezpiecznie zapoznawać się z obcą sytuacją. Nie należy przywoływać zwierzaka, ani wywierać na niego żadnego nacisku – reakcja powinna być w pełni naturalna, bo tylko wtedy dostarcza nam przydatnych wniosków o kocim nastawieniu.

Krok 2: Odwrażliwianie na dźwięki (płacz, kwilenie itd.)

Zanim dziecko się pojawi w domu, warto zacząć puszczać kotu różne filmiki i nagrania z płaczem niemowlaka lub innymi podobnymi odgłosami, by wcześniej przyzwyczaił się do takiego elementu (płacz małych dzieci na część zwierząt działa bardzo absorbująco, ponieważ jego zakres częstotliwości jest zbliżony do miauczenia kociąt). Dźwięki warto odtwarzać w różnych pomieszczeniach, w tym dobrze byłoby robić to także w docelowym pokoju dziecka, jeśli taki jest w planach. Warto też korzystać z różnych odtwarzaczy dźwięku (laptop, głośniki, komórka, tablet) i różnych nagrań, ponieważ zwierzęta uczą się przez generalizację i mogą uodpornić się na konkretny materiał dźwiękowy, a nie na samo zjawisko. Za spokój, zaciekawienie lub inną pozytywną reakcję (przede wszystkim brak paniki czy lęku) można nagradzać kota przysmakiem. 

Krok 3: Nowe sprzęty do obwąchania

Wszystkie nowe elementy wyposażenia należy udostępnić kotu wcześniej, tak aby po pierwsze przeszły one zawczasu zapachem domu, a po drugie, by kot też zdążył pozostawić na nich własne zapachy. Jeśli łóżeczko, wózek czy przewijak staną się znanym fragmentem przestrzeni, nie będą wzbudzać w zwierzaku tak silnych emocji. 

Krok 4: Utrzymanie kota poza sypialnią

AdobeStock 57012419

Jeśli docelowo kot ma przebywać i spać poza sypialnią, warto przyzwyczajać go do tego wcześniej – na ok. 2 miesiące przed porodem. Chodzi o to, by kot nie skojarzył wyproszenia go z sypialni z pojawieniem się noworodka, gdyż może to wywołać negatywne reakcje na dziecko. Najłatwiej robić to tak, by podawać zwierzakowi ostatni wieczorny posiłek tuż przed położeniem się do łóżka, a gdy kot jest zajęty jedzeniem kolacji, zamknąć się w sypialni i już go tam nie wpuszczać aż do rana. Należy też przygotować kotu kilka wygodnych miejsc do spania poza sypialnią, pamiętając o jego upodobaniach – mogą to więc być hamaki, dodatkowe budki czy wyścielone kocykiem kartony. Grunt, żeby były zgodne z kocim gustem.

Krok 5: Wsparcie feromonowe i zapachowe

To zawsze dobry i bezpieczny pomysł na redukcję czynników stresowych. Syntetyczne analogi feromonów są bezpieczne dla kociego organizmu, można je stosować w sposób długotrwały i nie są ze sobą praktycznie żadnego ryzyka negatywnych powikłań. Co istotne – są one dostosowane do włączania ich w pomieszczeniach, w których przebywają małe dzieci, są więc bezpieczne także dla nich.

Do wyboru opiekun ma obrożę feromonową, działającą średnio 4 – 6 tygodni, lub preparat w dyfuzorze wpinany do kontaktu (tutaj czas działania to ok. 4 tygodnie). Kurację feromonową należy rozpocząć wcześniej, minimum tydzień przed planowanym terminem porodu, aby środki zdążyły wpłynąć na zachowanie zwierzaka i wysycić się w organizmie. UWAGA! Feromony działają najlepiej jako wsparcie działań behawioralnych i same w sobie mogą być zbyt słabe, by wyciszyć silny stres u zwierzęcia. 

Drugą grupę wspomagaczy stanowią łagodne i bezpieczne dla kotów olejki eteryczne. One również są dostępne w postaci dyfuzora o zasilaniu elektrycznym, jednak najprostszy roztwór można sporządzić samemu. Wykorzystuje się do tego naturalny olejek lawendowy, który ma działanie uspokajające i łagodzące. Można go stosować w rozcieńczeniu z wodą (ok. 2 – 3 krople olejku na 0,5 litra wody), spryskując elementy otoczenia, by w ten sposób działać kojąco na zwierzaka.

Krok 6: Przyniesienie zapachu dziecka do domu

Zanim maluch przyjedzie ze szpitala, warto dostarczyć do domu kilka przedmiotów (kocyk, ubranko) z nowym dla kota zapachem i pozostawić je do obwąchania i przyswojenia. W ten sposób pojawienie się nowego domownika będzie mniejszym szokiem, bo jego zapach będzie już dla kota znany. To ta sama zasada, która towarzyszy zapoznawaniu ze sobą obcych zwierząt: najpierw zapachy, potem widok.

Krok 7: Nie izolować kota od dziecka po przyjściu ze szpitala

AdobeStock 206719522

Zwierzak musi mieć możliwość obserwacji nowego członka grupy, a także obwąchania go i sprawdzenia kim jest. Istotne też, by opiekunka po przyjściu do domu jak najszybciej (w miarę możliwości) pozbyła się szpitalnych zapachów – najlepiej przebrać się w przygotowany wcześniej dres czy piżamę, a ubrania ze szpitala jak najszybciej wyprać – to pomoże kotu w uzyskaniu zapachowej stabilizacji w otoczeniu. 

Krok 8. Pozwolić kotu decydować o kontaktach

Gdyby koci domownik, po pojawieniu się malucha, nagle się obraził, wycofał i zaczął się ukrywać przez kilka dni, nie należy mu tego przerywać ani zabraniać: to naturalny sposób, w jaki koty radzą sobie z ewentualnym stresem, szczególnie środowiskowym lub społecznym. Należy zatem dać mu czas i poczekać, aż znów sam będzie chciał podejść i nawiązać relację. Gdyby jednak izolacja  znacząco się przedłużała, kot przestałby jeść lub korzystać z kuwety, należy po maksymalnie 3 dniach udać się z nim do lekarza weterynarii, by skontrolować kondycję ogólną, i sprawdzić, czy nie doszło do odwodnienia organizmu lub innych zaburzeń metabolicznych.

Krok 9: Stałe pory kontaktów społecznych

Kiedy system opieki nad dzieckiem już się względnie unormuje i okaże się, kiedy w ciągu doby rodzice mają wolną chwilę, warto wprowadzić regularne, krótkie sesje zabaw (rodzaj rytuału, na który kot będzie czekał) i utrzymać je w możliwie niezmienionej formie. Dzięki temu zwierzak będzie wiedział, że w rozkładzie dnia jest stały punkt, w trakcie którego opiekun poświęca uwagę tylko jemu, a on ma to zagwarantowane. Zabawy lub inny rodzaj aktywności (np. wspólne leżenie na kanapie lub spacer) należy dobierać indywidualnie, zgodnie z upodobaniami konkretnego zwierzaka. 

Krok 10: Nagrody dla kota

Każde dobre, pożądane przez opiekuna zachowanie (np. podejście do dziecka, obwąchanie go) można wzmacniać poprzez nagradzanie przysmakiem. W ten sposób kot kojarzy ostatnią wykonywaną przez siebie czynność z otrzymaną nagrodą, a więc ta czynność staje się dla niego opłacalna i chętniej będzie ją wykonywał w przyszłości. Jest to tzw. „mechanizm pozytywnego wzmocnienia”, który można wykorzystać do prowadzenia treningu w różnych dziedzinach kociego życia.

Krok 11: Wysokie schronienia

Dla kota obserwacja terenu „z góry” to jeden z gwarantów poczucia bezpieczeństwa i możliwości łatwego zdystansowania się z jednoczesnym zachowaniem kontroli. Jest to szczególnie istotne w momencie, gdy dziecko zaczyna raczkować, wkraczając w kocią przestrzeń. Wysoka kryjówka to także azyl na czas, gdy zwierzak chce odpocząć od bezpośredniego kontaktu. O zbudowaniu takich schronień (pólek, drapaków, udostępnienia górnej części szaf) warto pomyśleć nieco wcześniej, by kot miał już w głowie gotowe rozwiązania na wypadek, gdy będzie ich potrzebował. 

Krok 12: Uczenie dziecka dotyku

AdobeStock 306161647

Dobrze jest zacząć dziecko dość wcześnie oswajać z dotykiem kociego futerka i pokazywać, że robi się to otwartą dłonią, bez zamykania piąstek. Dzięki temu miękka kocia sierść nie będzie dla malucha czymś całkiem nowym i zaskakującym, i być może uda się uniknąć części sytuacji z zaciskaniem dłoni dziecka na kociej skórze (co może być dla zwierzaka bardzo bolesne i nieprzyjemne, prze co może generować negatywne skojarzenia). Każdy dotyk początkowo powinien być pod kontrolą opiekuna, by kot nie zraził się do malucha lub by go np. nie podrapał, broniąc się przed bólem.

Krok 13: Nauka zasad bezpiecznej zabawy (np. wędką)

To podwójna atrakcja na późniejszy czas: maluch będzie zachęcać do siebie kota, kot będzie miał towarzysza zabaw do wspólnych gonitw po mieszkaniu. W ten sposób dziecko otrzymuje własną rolę w domowej opiece nad pupilem, buduje z nim konkretną więź, a ponadto i wyręcza rodziców w części zabaw z kotem.

Dodatkowe wsparcie: suplementacja tryptofanowa

Z tej formy działania warto korzystać u kotów, które szczególnie mocno przeżywają zmiany następujące w ich świecie, może się bowiem okazać, że pomimo realizacji wszystkich opisanych wyżej punktów napięcie psychiczne wciąż będzie wysokie, co z kolei będzie zaburzało dobrostan naszego pupila. 

Tryptofan jest to naturalny aminokwas obecny w mięsie, który na koty działa uspokajająco, ponieważ jest inhibitorem zwrotnego wychwytu serotoniny, a więc daje efekt antydepresyjny. Ponieważ jest to substancja całkowicie naturalna, to organizm potrzebuje czasu, aby zacząć czerpać z niej korzyści – stąd podstawowy czas ciągłego podawania dla uzyskania efektów powinien wynosić od 14 do 30 dni. Preparat tryptofanowy z powodzeniem można mieszać z karmą lub ze smakowymi sosami, co ułatwia jego aplikację.

Moje doświadczenie pokazuje, że w pracy z kotami stresowymi doskonale sprawdzają się środki zawierające, poza kluczowym aminokwasem, także takie elementy jak melatoninę (reguluje rytm snu i czuwania), kwas GABA (działa antylękowo) oraz kompleks witamin z grupy B (wspomagają pracę układu nerwowego i pozwalają lepiej wchłaniać się pozostałym składnikom). Suplementacja może być prowadzona przez czas dłuższy, nie ma tu ryzyka przedawkowania ani uodpornienia kota na preparat. Istotne jest natomiast, by podczas trwania suplementacji jak najskuteczniej ograniczać zewnętrzne źródła stresu, ponieważ jeśli kot cały czas będzie bombardowany przez stresory, to niestety kuracja nie przyniesie właściwego efektu.

W przypadku łączenia tryptofanu z feromonami preparatów nie należy odstawiać w tym samym momencie – lepiej zrobić minimum 14-dniowy okres przejściowy po wycofaniu pierwszego środka, utrzymując działanie drugiego, by kot nie pozostał nagle całkiem bez wsparcia. Z kolei u kotów prezentujących zachowania agresywne (np. na podłożu lękowym) nie należy stosować preparatów, w których tryptofan łączony jest z walerianą (Kozłkiem lekarskim), ponieważ obecność waleriany może nasilać problem z powodu pobudzającego działania.

Podsumowanie

Fakt pojawienia się dziecka w domu jest dla kota procesem, który podzielony jest na wiele części i będzie ewoluować wraz z rozwojem malucha i osiąganiem przez niego kolejnych etapów rozwoju (siedzenie, raczkowanie, chodzenie, bieganie itd.). Stąd całość zaleceń obejmuje spory przedział czasowy i mocno wybiega w przód względem pierwszej fazy. Nie można też oczekiwać, że absolutnie każda sytuacja została w nich przeanalizowana i zawarta, dlatego w przypadku pojawienia się dodatkowych zagadnień w przyszłości polecam bezpośredni kontakt z behawiorystą, w celu dobrania rozwiązań adekwatnych do danego kociego zachowania czy problemu.  

Podziel się:

Spis treści

Najnowsze:

Z kotem na spacer? Zagrożenia i korzyści

Niektórzy kociarze pozwalają swoim podopiecznym na swobodne przechadzki po okolicy. Są również i tacy, którzy tylko „tak trochę mają kota”, ale właściwie jedynie dają mu