Strona główna Magazyn Wywiady Jak wygrać z Internetem?
0

Jak wygrać z Internetem?

Jak wygrać z Internetem?

„Każdy biznes istnieje w środowisku konkurencyjnym. Sztuką jest sprawić, by to właśnie do nas skierował się klient.” O edycji specjalnej Akademii Rynku Zoologicznego i o tym, jaką przewagę ma sklep stacjonarny nad internetowym mówi Joanna Janowicz, ekspert komunikacji interpersonalnej

Rozmawia: Weronika Szymaniak

Podczas Targów Pet Expo, które odbędą się we wrześniu w Bydgoszczy, poprowadzisz edycję specjalną Akademii Rynku Zoologicznego – warsztat dla sklepów zoologicznych. Czego uczestnicy mogą się spodziewać po tym szkoleniu? Jaka tematyka zostanie poruszona?

Będę mówić o tym, jak umacniać pozycję stacjonarnych sklepów zoologicznych w czasach, kiedy rządzi Internet. Powiedz, czy jest choć jeden czytelnik, który nie chciałby robić zakupów w najlepszej cenie i z błyskawiczną dostawą? To, że coraz więcej kupujemy online, a oferta zakupów przez Internet zaczyna się na kremie do twarzy, przez buty, królika, warzywa od wiejskiego gospodarza po samochody, jest faktem. I ten rodzaj nabywania produktów i usług będzie przynosić jeszcze więcej korzyści: nasze zakupy będą docierały do nas jeszcze szybciej, sprawniej i niemal na stół. Jest jednak pewna wartość, której Internet nie może dać klientowi w pełnym wymiarze. W czasach, kiedy brakuje przestrzeni na spokojną rozmowę i prawdziwe słuchanie drugiej osoby – często też we własnym domu – coraz bardziej będziemy odczuwać potrzebę relacji z drugim człowiekiem. Będziemy jej szukać wokół, w najbliższym otoczeniu, bo jedną z największych potrzeb człowieka jest przynależność do grupy i bycie docenionym. Zakupy online nadal będą miały się świetnie, ale sklepy zoologiczne, gdzie pracują prawdziwi pasjonaci, mogą zwiększyć udział w  rynku i utrzymać bardzo lojalną grupę klientów. Ale muszą się stać miejscem tak przyjaznym i życzliwym, by mogły konkurować z niższą ceną i szybką dostawą online.

Czy podczas szkolenia uczestnicy dostaną też kilka indywidualnych wskazówek dotyczących prowadzenia ich biznesu?

Każda branża ma swoją specyfikę. I w każdej można wywołać efekt „wow!”, dając klientowi zdecydowanie więcej, niż się spodziewa. To właśnie takie działanie sprawia, że pomiędzy kupującym a sprzedającym – sklepem – buduje się więź i poczucie bycia kimś wyjątkowym. W branży  zoologicznej kupujący jest emocjonalnie związany ze swoim psem, kotem, czy papużką falistą. To jest jedna z bardzo istotnych informacji. Nie przychodzi do sklepu po coś dla siebie, tylko dla swojego pupila i jeśli połączy Was autentyczna życzliwość do zwierząt, to klient ma motywację, by przyjść i zapłacić więcej. Jaki mógłby mieć inny powód, zakładając, że sklep online ma dokładnie ten sam produkt, w niższej cenie i dostarczy go pod same drzwi? W czasie warsztatu podzielę się konkretnymi pomysłami na budowanie więzi z klientem i wspólnie wypracujemy nowe kreatywne i oryginalne pomysły dla indywidualnych biznesów tej branży.

Na co dzień zajmujesz się doradztwem biznesowym, pomagasz firmom w prowadzeniu komunikacji wewnętrznej i zewnętrznej oraz w personal brandingu. Czy w Twojej opinii z tego rodzaju pomocy powinny korzystać również sklepy zoologiczne? Czy może ona być dla nich wartościowa?

Sprzedaż puszek z tuńczykiem, karmy dla rybek, drapaków dla kotów, kojców dla psów, zabawek, gryzaków i pledów na chłodne dni dla czworonogów to biznes. Sklep zoologiczny, tak samo jak obuwniczy, spożywczy, czy papierniczy, dąży do zwiększenia zysków. Jego przewagą jest fakt, że przez miłość człowieka do zwierząt naturalnie może wywoływać więcej pozytywnych skojarzeń, a tym samym emocji i dobrej energii. A każdy biznes istnieje w środowisku konkurencyjnym. Sztuką jest sprawić, by to do nas właśnie klient skierował się w wyborze dostawcy. Personal branding, czyli umiejętność dawania wartości poprzez swoją osobowość, jest niezwykle cenna, ponieważ dziś już doskonale wiemy, że mając ten sam towar w kilku miejscach świadomy klient jest skłonny zapłacić więcej, jeśli w zamian otrzyma większą życzliwość, otwartość i cenną relację.

Często mówisz o tym, że w biznesie należy docenić wartość relacji, prawdziwego zainteresowania drugim człowiekiem.  Czy w tym widzisz przewagę niewielkich sklepów?

Przede wszystkim wartość relacji. Sklep, w którym obsługuje człowiek, który zachowuje się dokładnie jak ktoś, kto bez emocji sprzedaje towar z półek, jest nudny – po co tam iść, jeśli mogę kupić online, niewiarygodny – nie poleca, tylko „wciska” – i niepopularny – w żaden sposób się nie wyróżnia.
Na warsztacie podzielę się bardzo ciekawymi pomysłami na pobudzenie klientów sklepów zoologicznych, ale nie tylko. Wspierając i rozwijając kreatywność i odwagę uczestników pokażę, jak ciekawie myśli właściciel małego sklepu z wołowiną, kawiarni, czy sklepu papierniczego. Trzeba mieć odwagę do eksperymentowania, trochę fantazji w myśleniu i pasję w działaniu. Wtedy relacja ma szansę zaistnieć i przetrwać.

Jak zachęciłbyś właścicieli i pracowników sklepów zoologicznych do udziału we wrześniowym warsztacie?

Każdy właściciel sklepu nieraz zadaje sobie pytanie, co zrobić, by klient zamiast kupować zapas karmy dla psa w Internecie, zrobił zakupy akurat u niego. Zapraszam po odpowiedź.

Polski przedsiębiorca, Rafał Brzoska, założyciel i właściciel sieci samoobsługowych paczkomatów, do których nota bene też trzeba się przejść, liczy, że jego firma dostarcza obecnie 25 paczek na sekundę, czyli ponad 82 tys. paczek na godzinę. Sprzedaż online rośnie i będzie rosła. Sklepy stacjonarne, które nie potrafią się wyróżnić i zbudować więzi, rezygnują z największego atutu i przewagi konkurencyjnej. To wybór między zwiększeniem zysków a upadkiem.

(0)

NAPISZ KOMENTARZ

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *