Erbe Animals – od zawsze stawiamy na jakość

Do naszego portfolio trafiają produkty najwyższej klasy. Dokładamy starań, żeby były w grupie obowiązkowych w każdym koszyku zakupowym – o nowych markach, wielokanałowej komunikacji z Klientami, a także o innowacyjnych pomysłach i firmowym domu na kółkach opowiada Robert Rozenblat, właściciel Erbe Animals

Rozmawia: Patryk Pawłowski

Marka Erbe Animals jest na naszym rynku dobrze znana i ceniona. Nazwa kojarzy się przede wszystkim z dystrybucją karm dla psa i kota, jednak Wasza oferta jest o wiele szersza, a w ostatnim czasie pojawiło się w niej kilka nowości.

Bardzo się cieszę, że jako osoba obiektywna, niezwiązana z ERBE Animals, tak postrzegasz naszą firmę, miło to słyszeć, dziękuję.  

W naszym portfolio, oprócz znanej już marki Nature’s Protection, znaleźć można również linię mokrych karm w puszkach, saszetkach oraz tackach aluminiowych Lovely Hunter, a także suche i mokre karmy marki Araton. Na bieżący rok mamy szeroko zakrojone plany związane z rozwojem właśnie tych dwóch marek w Polsce, w związku z czym niebawem będziemy mogli przedstawić bliżej wszystkim czytelnikom linie tych produktów i zaproponować szerszą współpracę.

Oczywiście naszą ofertę uzupełniają również inne produkty dedykowane naszej branży. Jesteśmy wyłącznym importerem oraz dystrybutorem światowej sławy szwedzkich kosmetyków K9 Competition, marki naturalnych podkładów higienicznych dla kotów oraz gryzoni z włókien grochu Velvet Paw, silikonowych podkładów higienicznych dla kotów marki Finko, mat do nauki sikania oraz majtek dla psów i suczek wielokrotnego użytku Hippie Pet, a także marek Tauro Pro Line i A’Scentuals.     

Te dwie ostatnie to Wasze najnowsze propozycje. Czy możesz przybliżyć czytelnikom ich charakterystykę?

Tauro Pro Line to linia kosmetyków stworzona przez hodowców oraz groomerów z wieloletnim doświadczeniem, którzy po bezskutecznych poszukiwaniach kosmetyków dla swoich potrzeb postanowili stworzyć własne receptury. Są to kosmetyki o unikalnych formułach, stworzone, aby rozwiązywać konkretne problemy, nadające się do codziennego użytku oraz każdego rodzaju sierści. Oferta kosmetyków Tauro Pro Line składa się z czterech grup: Stainless Look, Healthy Coat, White Coat oraz Pure Mist. Wszystkie kosmetyki są koncentratami, dzięki czemu są niezwykle wydajne oraz ekonomiczne.

Dla jakiego odbiorcy są przeznaczone?

Są adresowane zarówno dla profesjonalistów, jakimi są groomerzy i hodowcy, jak i dla klienta detalicznego, który chce, aby jego zwierzę mogło korzystać w codziennej pielęgnacji z najlepszych produktów. Kosmetyki występują w różnych pojemnościach, jednak dzięki opakowaniom 65 ml TPL na pewno znajdzie swoje miejsce również na półkach sklepów zoologicznych. Często klienci małych psów czy kotów nie chcą kupować dużych opakowań kosmetyków w postaci koncentratów, z których robi się 3 litry szamponu lub odżywki, gdyż jest tego dla nich po prostu zbyt dużo. Często przed zakupem powstrzymuje ich również cena. Pomimo najwyższej jakości cena rzędu 50–60 złotych za 250–300 ml koncentratu bywa barierą – i wtedy słyszymy to sławne „ja nawet dla siebie nie kupuję takiego drogiego szamponu”. Dlatego sądzę, że najmniejsze opakowania linii Tauro Pro Line to świetna propozycja dla sklepów zoologicznych.  

Marka Tauro Pro Line to jednak nie tylko kosmetyki

Zgadza się. W ofercie znajdziemy również suszarki, maszynki do strzyżenia, miski, ale największą innowacją są wanny ozonowe z hydromasażem. Zostały one stworzone nie tylko do kąpieli zwierząt, ale także do zapobiegania różnym chorobom skóry i sierści. Ozon poprawia kondycję skóry i łagodzi reakcje alergiczne, ponadto wspomaga wzrost sierści, nawilża włos od wewnątrz oraz odbudowuje jego zniszczone partie. Kosmetyki stosowane podczas kąpieli ozonowych mają wzmocnione działanie, gwarantujące rewelacyjny efekt końcowy. Ozon aktywuje odporność komórkową, stymuluje produkcję kolagenu, który regeneruje tkanki, oczyszcza skórę, pomaga usuwać toksyny, chroni przed szkodliwym wpływem wolnych rodników, przyspiesza procesy leczenia, łagodzi reakcje alergiczne, leczy rany, pogryzienia owadów, łagodzi oraz leczy egzemę i objawy łojotokowego zapalenia skóry, zapobiega łupieżowi, a także ma właściwości dezynfekujące oraz wzmacnia odporność. 

Co nowego do Waszego portfolio wnoszą kosmetyki  A’Scentuals?

To marka stworzona dla tych, którzy poszukują produktów mających szersze właściwości niż tylko poprawa kondycji skóry i sierści. Im bardziej konsumenci preferują bezpieczne i naturalne kosmetyki, tym bardziej cenią je za ich dodatkowe składniki, takie jak olejki eteryczne. Dzisiejszy rynek kosmetyków dla zwierząt jest zorientowany na zdrowie i dobre samopoczucie czworonogów. Olejki eteryczne dodawane do preparatów nie tylko poprawiają ich zapach, ale przede wszystkim posiadają właściwości terapeutyczne. Celem było zatem odnalezienie najlepszego olejku eterycznego z funkcją terapeutyczną oraz stworzenie formuły, która jest naturalna, bezpieczna i efektywna. Tak powstały kosmetyki A’Scentuals. Dzięki starannie wyselekcjonowanym składnikom premium linia sprawi, że każdy pies i kot będzie mógł szczycić się zdrowym, lśniącym i gęstym futrem. Dzięki wyjątkowo delikatnym formułom kosmetyki są odpowiednie dla zwierząt wszystkich ras, o każdym rodzaju sierści, jak również dla tych z wrażliwą skórą i skłonnościami do alergii.

Przy okazji nowości grzechem byłoby pominąć markę Nature’s Protection, w której, jak co roku, jest ich naprawdę dużo. Zaczynając od jasnego i czytelnego podziału na linię Basic, Superior Care oraz Lifestyle, poprzez nową szatę graficzną, a także nowe smaki mokrych karm w puszkach i saszetkach, kończąc na, robiącej furorę, bardzo bogatej gamie przysmaków. Wiemy również, że Nature’s Protection w swoim kalendarzu ma zaplanowane kolejne nowości oraz zmiany, więc na pewno nie raz będziemy mogli pozytywnie zaskoczyć naszych klientów. 

Czym kierujesz się przy wyborze nowych produktów, które wprowadzacie do oferty?

Od zawsze stawiamy na jakość, dlatego staram się, żeby produkty, które trafiają do naszego portfolio były najwyższej klasy, innowacyjne, wyjątkowe, podążały za światowymi trendami, a zarazem cenowo były dostępne dla każdego klienta ostatecznego. Staram się również, aby jeden produkt nie wykluczał drugiego, tym samym nie powodując „kanibalizmu produktowego”. 

Jak w tej chwili wygląda model dystrybucji Waszych produktów? Czy ze względu na pandemię planujesz jakieś zmiany w tym aspekcie?

Nasz model dystrybucji od początku prowadzenia firmy wygląda tak samo. Postawiliśmy na magazyn centralny z biurem i działem telemarketingu, swoich przedstawicieli handlowych, dystrybutorów oraz platformę B2B. Do tej pory model ten sprawdza się bardzo dobrze, więc prócz kolejnych przedstawicieli handlowych, pracowników biurowych oraz magazynowych nie planujemy w tym aspekcie żadnych zmian.

Przy okazji tematu przedstawiciela – od początku kwietnia w trasę rusza nasza nowa koleżanka Klaudia, której zadaniem będą podboje województwa mazowieckiego, łódzkiego oraz podlaskiego. 

Produkty z Waszej oferty są w tym momencie szeroko obecne w komunikacji marketingowej. Jak chciałbyś być postrzegany jako firma na rynku zoologicznym?

Chciałbym, żeby firma była postrzegana przez wszystkich tak, jak zostało to powiedziane przez Ciebie na początku rozmowy. Chcemy kojarzyć się z markami super premium, najwyższą jakością, rzetelnością, szybkim serwisem i dbałością o naszych Klientów. Dokładamy starań, żeby nasze produkty były w grupie obowiązkowych na półkach każdego sklepu zoologicznego oraz w każdym domu. Staramy się zwrócić uwagę na wszystkie aspekty w komunikacji z rynkiem zarówno hurtowym, jak i detalicznym. W czasach kiedy najlepszym nośnikiem informacji jest Internet, nie można pominąć żadnej dostępnej formy komunikacji. Jesteśmy obecni na forach, blogach, w poradnikach, zamkniętych grupach czy otwartych dla wszystkich portalach społecznościowych. Staramy się być na bieżąco z każdą możliwą formą pokazania siebie i naszych produktów, chociaż mam wrażenie, że czasem nie jesteśmy w stanie nadążyć za nowościami w marketingu, w związku z czym część pracy w tym temacie zostawiamy specjalistom z tej branży.

Rzucił mi się ostatnio w oczy kamper jeżdżący po Polsce, który był oklejony logotypami Twoich marek.

Tak, faktycznie, powstał taki projekt. Prócz głosu rozsądku był on odpowiedzią na poszukiwania wspólnego mianownika dla wyjazdów służbowych, domu oraz naszej pasji, jaką jest karawaning. Na naszej liście targów, wystaw i szkoleń na rok 2020 było około trzydziestu tego typu wydarzeń, co z prostych działań matematycznych dało wynik jednoznaczny – więcej weekendów jesteś w pracy niż w domu. Często również zdarzało się, że pod koniec każdego normalnego sezonu wystawowo-targowego byliśmy już zmęczeni tułaczką po hotelach, z walizkami, z toną towaru na pace samochodu, co skutkowało brakiem sił oraz ochoty na wyjazdy kończące sezon. W związku z tym postanowiliśmy wykorzystać zalety i potencjał kampera, dostosowując go do naszej pracy poza biurem.

Podróżując kamperem, masz poczucie domowego ciepła, dzięki czemu po skończonym dniu pracy wracaliśmy „do siebie”, a po ciężkim, przepracowanym weekendzie, spędzonym na targach czy wystawach, czuliśmy się, jakbyśmy wracali z wypadu weekendowego, a nie z pracy. Oczywiście postanowiliśmy przy okazji wykorzystać ogromne ściany kampera jako nośnik reklamowy naszych marek. Wszystko szło zgodnie z planem, byliśmy gotowi na sezon targów, szkoleń oraz wystaw psów i kotów. Tournee ERBE Kampem rozpoczęliśmy wystawą kotów we Wrocławiu. Nasz pomysł z kamperem był trafiony w dziesiątkę, jednak początek marca ubiegłego roku zweryfikował nasze plany, a jak wygląda sytuacja pandemiczna oraz imprezy branżowe do dnia dzisiejszego, wszyscy wiemy. Mamy plany, pomysły na konkursy i szerszą inicjatywę związaną z kamperem, jednak na chwilę obecną, z braku możliwości spotkań, czekamy, aż wszystko wróci do normy i będziemy mogli wyruszyć w Polskę naszym firmowym domem na kółkach i spotkać się z Klientami.

Handel przechodzi obecnie przez rewolucyjny i wydawałoby się, że dość trudny okres związany z pandemią. Mimo tego z analiz rynku wynika, że branża zoologiczna notuje wzrosty. Jak ta sytuacja wygląda z Waszej perspektywy?

Pojęcie rewolucji w różnych branżach ma w obecnej sytuacji inny wydźwięk. Gdyby wrzucić do worka wszystkie branże handlu, to faktycznie można mówić o rewolucji i zaobserwować zmiany, jednak moim zdaniem branżę zoologiczną należy z tego worka wyciągnąć. Pozostaliśmy w tej komfortowej sytuacji, że nie dotknął nas lockdown, nawet w najgorszych momentach cała branża zoologiczna mogła – i póki co może – pracować. Klienci biznesowi mogli bez przerwy zaopatrywać się u swoich dostawców, a klienci detaliczni bez przerwy rozpieszczali swoje zwierzęta nowymi zakupami. Tym samym nasza firma również nie odczuła skutków pandemii, jesteśmy bez przerwy dostępni dla naszych klientów i gotowi na wszystkie wyzwania.  

Czym Erbe Animals zaskoczy nas w przyszłości? Jakie są najważniejsze plany na rozwój firmy w najbliższych latach?

Będziemy dalej sobą – najlepiej jak tylko się da będziemy realizować nasze plany, dbać o najlepsze relacje z klientami, poszerzać ofertę, pracować nad naszym wizerunkiem w polskiej branży zoologicznej, aby ciągle być w niej ważnym graczem. Mamy już plany na kolejne marki w naszym asortymencie oraz rozwój obecnych, ale tego jeszcze nie zdradzamy. Obiecuję jednak, że o każdej zmianie w naszej firmie, nowościach i planach będziemy niezwłocznie informować.  

A tak prywatnie – masz jakieś zwierzęta?

Tak, prywatnie jestem na usługach niespełna 4-letniej kotki rasy Maine Coon. Jest najukochańszym i najpiękniejszym kotem na świecie, a zarazem wiernym ambasadorem naszych marek.

Podziel się:

Spis treści

Najnowsze: