Strona główna Magazyn Warto wiedzieć Socjalizacja z izolacją – krok po kroku
0

Socjalizacja z izolacją – krok po kroku

Socjalizacja z izolacją – krok po kroku

„Socjalizacja z izolacją” to termin, którego często używają behawioryści proszeni o to, by rozwiązywać konflikt, który narodził się w domu po przyniesieniu nowego zwierzaka. Gdy specjalista pyta czy procedura była przeprowadzana prawidłowo, bardzo często w odpowiedzi otrzymuje zdziwione spojrzenie opiekuna, który nie wie o co chodzi. Tymczasem okazuje się, że postępowanie zgodnie z planem od początku mogło zapobiec całemu kłopotowi. Dlatego w trzeciej części socjalizacyjnej serii przygotowałam skrótowy plan działań, pokazujący Opiekunowi co robić, by zminimalizować stres kotów i podnieść szanse na sukces

Tech. wet. Małgorzta Biegańska-Hendryk

Plan pracy z kotami

Proces zapoznawania ze sobą kotów powinien następować poprzez przechodzenie w kolejności przez opisane poniżej kroki – nie zaleca się ich przeskakiwania, ani zbyt szybkiego przechodzenia do następnych etapów, jeśli poprzedni punkt nie został w pełni zrealizowany. Najważniejsza jest przy tym obserwacja zwierząt, nakierowana na wyłapywanie wszelkich oznak braku komfortu (czyli tzw. zaburzenia dobrostanu – w tym przypadku przede wszystkim w kontekście kociej psychiki). Przy jakichkolwiek oznakach stresu należy przerwać dane działanie, pozwolić kotu wrócić do równowagi i dopiero po jej odzyskaniu powrócić do pracy na takim etapie, na którym zwierzak nie wykazywał napięcia. Z tego powodu tempo działania musi być dostosowane do indywidualnych predyspozycji kotów i nie da się sztywno określić jak długo ma trwać dany etap. Przyjmuje się szacunkowo, że na poszczególne kroki warto przeznaczać od 3 do 7 dni, jednak w razie wątpliwości zawsze lepiej konkretny czas pracy wydłużyć nić skrócić. 

Oto jak powinno przebiegać zapoznanie:

  • całkowite rozdzielenie kotów, etap przenoszenia zapachów między pomieszczeniami – nowy kot powinien na początek otrzymać osobne pomieszczenie wyposażone we wszystkie niezbędne zasoby (posłanie, miski, kuweta, drapak, budka do ukrycia się, zabawki itp.)  – najlepiej by był to pokój, jednak w sytuacji podbramkowej można wykorzystać również łazienkę. W pierwszym okresie zwierzęta nie powinny się wcale widzieć, natomiast należy prowadzić wymianę zapachową poprzez kocyki, zabawki oraz przenosić zapachy zwierząt na dłoniach Opiekuna.
  • wymiana terytoriów, ale nadal bez kontaktu wzrokowego – to etap drugi, podczas którego nowy kot może zacząć zwiedzać pozostałe pomieszczenia, natomiast kotu rezydenckiemu umożliwia się wejście do pokoju nowego zwierzaka. Dzięki temu koty zarówno mogą  zebrać kolejne informacje na swój temat, jak i prowadzić bardziej aktywną wymianę zapachów. 
  • stopniowy kontakt wzrokowy przez uchylone drzwi – jeśli koty dobrze reagują na swoje wzajemne zapachy i zachowują się swobodnie na wzajemnych terytoriach, można zacząć stopniowo uchylać drzwi i pokazywać sobie zwierzaki przez wąską szczelinę. Jeśli reakcja będzie dobra warto nagrodzić ją przysmakiem podanym z ręki. Jeśli natomiast którykolwiek kot wykazałby oznaki zdenerwowania – sesję należy natychmiast przerwać. Pierwsze kontakty powinny być bardzo krótkie (poniżej minuty) by następnie stopniowo je wydłużać.
  • zamontowanie siatki w drzwiach pomiędzy strefami – to bardzo dobry krok, choć nie wszyscy się na niego decydują. Siatka w drzwiach pozwala kotom na wzajemną obserwację z dwóch bezpiecznych stref, ale bez możliwości wejścia w bezpośredni kontakt. W ten sposób łatwiej jest im się oswoić z wzajemnym widokiem i dokończyć zapachową identyfikację. Zdarza się, że ta metoda działa lepiej niż praca z uchylonymi drzwiami, ponieważ koty mogą widzieć się w całości, co ułatwia im wysyłanie i odczytywanie komunikatów (pamiętajmy, że ważnym elementem komunikacji jest u tych zwierząt m.in. czytanie mowy ciała, które przez wąską szparę jest utrudnione).
  • stopniowe wprowadzanie jednego kota na terytorium drugiego pod kontrolą – kiedy zwierzaki są już spokojne przy wizualnym kontakcie, można zaproponować jednemu z nich  wejście na terytorium drugiego – oczywiście pod kontrolą. Dla bezpieczeństwa można do tego wykorzystać szelki i smycz, o ile kot był do nich wcześniej przyzwyczajany i nie stanowi to źródła dyskomfortu. Kot bardziej płochliwy powinien podczas takiej sesji siedzieć gdzieś wyżej (np. na szafce, półce, parapecie), a kot wprowadzany przy pierwszych sesjach powinien zwiedzać tylko obszar podłogi (bez wskakiwania na wyższe punkty). Sesje powinny być krótkie i powtarzane stopniowo w kolejnych dniach wraz z wydłużaniem czasu wspólnych kontaktów. W przypadku, gdy jeden z kotów jest mocno aktywny, przed sesją warto zmęczyć go nieco np. polowaniem na wędkę. Można też korzystać z zabawek dla rozładowania napięcia i przekierowania uwagi, gdyby jeden zwierzak zbyt mocno interesował się drugim (ma to szczególnie dobre zastosowanie w przypadku kotów w wieku do 1 roku). Jeśli nowy kot jest wprowadzany do domu, gdzie mieszka już więcej zwierząt, do pierwszych wspólnych kontaktów należy wybrać rezydenta najspokojniejszego i najbardziej stabilnego emocjonalnie. Będzie on wówczas pełnił rolę emisariusza, przechodzącego z jednego terytorium na drugie, co będzie sprzyjało dodatkowej wymianie zapachów i pomoże zbudować wspólny zapach grupy.
  • wspólne przebywanie kotów w jednej przestrzeni pod kontrolą – jeśli koty swobodnie odwiedzają nawzajem swoje terytoria można zacząć wypuszczać je do wspólnej przestrzeni, ale początkowo tylko w obecności Opiekuna. Jeśli nie będzie dochodziło do spięć, następnym krokiem jest stopniowe pozostawianie zwierząt samych: najpierw na 15-20 minut na potrzeby wyjścia do sklepu, później na 1-2 godziny, w kolejnym etapie na kilka godzin aż do sytuacji, w której Opiekun wychodzi do pracy a zwierzaki zostają wspólnie w otwartej przestrzeni. Takie stopniowe wydłużanie wspólnych okresów przebywania zawsze wiąże się z obserwacją kotów po powrocie – jeśli nie ma śladów bójki, a u zwierzaków nie widać wyczuwalnego napięcia, oznacza to zwykle, że prawdopodobnie wszystko przebiegło dobrze.
  • koty razem w ciągu dnia, ale rozdzielane na noc – wynika to z faktu, iż noc jest dla kota jako drapieżnika naturalną porą aktywności, w związku z czym zwłaszcza zwierzęta młode mogą stawać się wtedy bardziej ruchliwe, chętne do zabaw i zaczepek, na które nie koniecznie druga strona będzie na tym etapie gotowa. Dlatego lepiej unikać potencjalnych punktów zapalnych w świeżej relacji.
  • rezygnacja z nocnego rozdzielania – to ostatni etap pracy, o ile w ciągu dnia wszystko układa się pomyślnie.

Aby ułatwić zwierzętom wzajemne poznanie się można wykorzystać dodatkowo reduktory stresu takie jak feromony syntetyczne lub łagodzące napięcie suplementy diety oparte na l-tryptofanie. Można także zasięgnąć porady behawiorysty, zanim przystąpi się do działań, ponieważ konkretny przypadek może wymagać zindywidualizowanego podejścia.

Kiedy wiesz, że jest dobrze?

Zazwyczaj okres aklimatyzowania się kotów do siebie trwa od 4 do 8 tygodni, stąd zwykle po pierwszym miesiącu można już powoli wnioskować w którym kierunku kształtuje się kocia relacja. Jest to jednak wartość orientacyjna, ponieważ koty młode o wysokich kompetencjach społecznych zwykle zaprzyjaźniają się łatwiej, podczas gdy próba pogodzenia ze sobą dwóch starszych kocich jedynaków może zająć długie miesiące

Jest wiele elementów, na które wskazują specjaliści chcąc potwierdzić, że koty się wzajemnie zaakceptowały. Dla mnie jest to sytuacja, w której jeden z kotów jest aktywny (chodzi po domu, bawi się z Opiekunem, je itp.) podczas gdy drugi w spokoju drzemie bez potrzeby kontrolowania zachowań tego pierwszego. Bowiem właśnie rezygnacja z potrzeby stałej kontroli otoczenia jest, według moich standardów, jedną z oznak poczucia bezpieczeństwa.

Zdaję sobie sprawę z faktu, że Opiekunowie najbardziej czekają na ten moment, gdy koty położą się zwinięte w jeden kłębek i będą sobie nawzajem lizać uszy. Jednak to może nigdy nie nastąpić, choć właśnie od takich obrazków pęka w szwach internet. Jeśli jednak dwa koty potrafią wspólnie spać po dwóch stronach tego samego łóżka, wejście jednego z nich do pokoju nie powoduje niepokoju u drugiego, lub też jeśli zdarzą się wspólne gonitwy realizowane na zasadzie równomiernej wymiany ról (raz gonię – raz jestem goniony) to dla mnie jest to sygnał, że wszystko odbywa się prawidłowo.

(24)

NAPISZ KOMENTARZ

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *