Strona główna Magazyn Raport o trendach mobilności w świecie post-lockdownu. Jak wpłyną na rynek?

Raport o trendach mobilności w świecie post-lockdownu. Jak wpłyną na rynek?

Raport o trendach mobilności w świecie post-lockdownu. Jak wpłyną na rynek?

Mimo tego, że większość ograniczeń związanych z pandemią koronawirusa została zniesiona, a świat wraca powoli do normalności, trudno jest oprzeć się wrażeniu, że sytuacja, w jakiej się znaleźliśmy, na wielu sferach naszego życia odcisnęła nieodwracalne piętno. Wśród zmian, jakie zaszły w życiu społecznym, najważniejsze wydają się te dotyczące mobilności. Razem z analitykami instytutu badawczego Euromonitor International identyfikujemy pięć trendów mobilności w świecie post-lockdownu 

Patryk Pawłowski

Transport osobisty

Rosnąca niepewność gospodarcza i bezrobocie znacząco obniżyły popyt na wiele dóbr luksusowych, w tym na nowe samochody. Prognozuje się, że ich globalna sprzedaż w 2020 roku spadnie o 20% w porównaniu do roku 2019, sięgając poziomu 72,1 mln sztuk. Za zmiany w strukturze pobytu w tym segmencie rynku – według tych samych prognoz – w głównej mierze nie odpowiadają jednak restrykcje prawne narzucone przez państwa na swoich obywateli, a ich problemy zdrowotne. Należy zatem oczekiwać, że spadek popytu będzie długotrwały, przy czym najbardziej podatne na niego będą rynki europejskie. Według prognoz Euromonitora w całej UE spadki sprzedaży nowych aut sięgną nawet 26%, podczas gdy w USA i Chinach będzie to kolejno 21% i 11%. Spadek sprzedaży w Stanach Zjednoczonych wyhamowały dwa czynniki: strategia dealerów, oferujących wysokie rabaty na zakup nowych pojazdów, oraz intensyfikacja sprzedaży w kanale online. W Chinach natomiast – przedłużone ulgi podatkowe i subwencje rządowe. Sytuację na rynkach europejskich komplikują natomiast wymogi dotyczące emisji spalin.

Na przykładzie rynku samochodowego widać zatem wyraźnie, jak duże znaczenie ma sprzedaż w kanale online. Zahamowanie mobilności występuje tu w podwójnej roli – skutku i przyczyny. Z badań przeprowadzonych przez Euromonitor International wynika, że 28% respondentów planuje ograniczyć zakupy w sklepie stacjonarnym, a 54% z nich stale zwiększy zakupy online. Szacuje się, że podobne tendencje będą zauważalne również w innych gałęziach rynku.

Wspólna mobilność

COVID-19 odcisnął swoje piętno na mobilności społecznej. Skala spadku jest proporcjonalna do wielkości zjawiska – można zauważyć, że najbardziej cierpią największe skupiska ludzi, gdzie panika i strach przed zarażeniem są wciąż stosunkowo duże. Lime, firma trudniąca się w udostępnianiu w przestrzeni miejskiej pojazdów, takich jak elektryczne hulajnogi, zawiesił swoje usługi w wielu krajach, w tym we Francji, Hiszpanii i we Włoszech. Amerykański Lyft zanotował 75% spadek liczby użytkowników w kwietniu 2020 roku, natomiast Bird Rides, firma zajmująca się mikromobilnością, mająca w swojej ofercie m.in. elektryczne skutery miejskie, zwolnił 30% swoich pracowników.

Firmy tego typu zawiódł wypracowany i sprawdzony system płatności, opierający się na regule: zapłać, by jechać. Nie pomogła też wąsko ukierunkowana oferta, opierająca się właściwie wyłącznie o jeden filar: czasowe wypożyczanie pojazdów. W o wiele lepszej sytuacji znalazł się amerykański Uber, którego zróżnicowane portfolio biznesowe pomogło zrekompensować część strat – dzięki działowi dostaw żywności, Uber Eats. Firma odnotowała 14% wzrost r/r w pierwszym kwartale 2020 roku przy przychodach sięgających 3,54 mld USD. Liczba przejazdów spadła o 3%, podczas gdy przychodzy z działalności Uber Eats wrosły o 54% przy stałej stopie procentowej.

Pomimo tego, że firmy transportowe starają się uspokajać klientów, mobilność dzielona w roku 2020 prawdopodobnie nie osiągnie takiego samego wzrostu jak w kilku ostatnich latach. Ludzie prawdopodobnie zdecydują się na osobiste środki transportu, przynajmniej w krótkim i średnim okresie, ze względu na obawy związane z bezpieczeństwem. Spadek mobilności dzielonej na rzecz indywidualnej oznacza spadek mobilności w ujęciu ogólnym.

Pojazdy elektryczne

Warto zauważyć, że pomimo blokad i niepewności ekonomicznej, sprzedaż pojazdów elektrycznych nadal rośnie. Produkty tego typu wpisują się w promowany obecnie styl życia. Unaocznia to, jak silna jest tendencja społeczna bazująca na funkcjonowaniu w zgodzie ze środowiskiem naturalnym. Pandemia koronawirusa i panujący ogólnie stan zagrożenia wzmogły ją jeszcze bardziej, rozpędzając dążenia do odpowiedzialnego życia. Pojazdy elektryczne stały się ponadto jeszcze bardziej atrakcyjne dla zakupów flotowych. Zjawisko to jest widoczne zwłaszcza w Unii Europejskiej ze względu na bardziej rygorystyczne przepisy w zakresie emisji co2 i próby zahamowania zmian klimatu.

Transport publiczny

Jest rzeczą zrozumiałą, że od momentu wybuchu pandemii obserwujemy ograniczone wykorzystanie transportu publicznego. Dla przykładu Urząd Transportu Publicznego w Massachusetts, czwarty najbardziej ruchliwy system transportu publicznego w USA, zanotował w jedną z sobót w maju około 20% typowej liczby pasażerów w autobusach. Przejazdy metrem w dni powszednie to zazwyczaj 5 milionów osób w Nowym Jorku, najbardziej ruchliwym systemie transportu publicznego w kraju, ale ogólne wykorzystanie transportu zbiorowego spadło tam o ponad 90%. Urząd Transportu Paryskiego (RATP) stracił natomiast około 320 mln EUR, a liczba jego użytkowników podczas pandemii COVID-19 spadła o 95%. Według ankiety Voice of the Industry przeprowadzonej przez Euromonitor 8,7% respondentów zasugerowało, że na stałe ograniczą korzystanie z transportu publicznego.

Pojazdy autonomiczne

Problemy z płynnością finansową zmuszają firmy do ograniczenia wydatków na innowacje. Szacuje się, że firmy mają rezerwy finansowe na ok. 2 miesiące funkcjonowania w warunkach ograniczonych przychodów. W najbardziej niekorzystnej pod tym względem sytuacji znajdują się organizacje europejskie – ze względu na systemy podatkowe oraz wysokie przywileje pracownicze, a także daleko idące regulacje rynku pracy w stosunku do np. rynków chińskich. Dlatego należy spodziewać się, że wybuch pandemii opóźni prace nad wdrożeniem pojazdów autonomicznych, i to nawet mimo tego, że już przed kilkoma miesiącami przeprowadzano pierwsze testy takich urządzeń. Nie bez znaczenia pozostaje ogólny spadek popytu na usługi przewozowe. 

Podsumowanie

Zapotrzebowanie na nowe samochody spadnie o ok. 20% w 2020 roku, chociaż awersja do transportu publicznego i wzrost sprzedaży internetowej mogą pomóc w odbudowie popytu w perspektywie długoterminowej. Firmy oferujące mobilność dzieloną będą chciały ożywić swoją działalność poprzez dywersyfikację w kierunku nowych linii biznesowych, poprawę środków higieny i dostosowanie alternatywnych strategii cenowych. Zahamowane zostaną nowe, kosztowne inwestycje w technologie pojazdów autonomicznych, natomiast trend odpowiedzialnego życia i dbałości o środowisko sprawi, że rozwiązania proekologiczne, takie jak pojazdy elektryczne, utrzyma się na fali wzrostowej.

Przygotowano na podstawie danych Euromonitor International

(0)

NAPISZ KOMENTARZ

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Close