Strona główna Magazyn Temat miesiąca Najważniejsze to przyjść na Akademię z otwartym na wiedzę umysłem
0

Najważniejsze to przyjść na Akademię z otwartym na wiedzę umysłem

Najważniejsze to przyjść na Akademię  z otwartym na wiedzę umysłem

„Na co dzień jesteśmy zanurzeni w cyfrowym świecie jako użytkownicy, dlatego uczestnicy szkoleń chcą się dowiedzieć, jak z odbiorcy stać się nadawcą i jak najefektywniej to robić”. O zawartości merytorycznej szkoleń, podejściu uczestników do marketingu internetowego oraz trudnej do połączenia roli właściciela i marketing managera w firmie zoologicznej mówi Michal Mendelewski, właściciel firmy SEO Restart

Rozmawia: Mateusz Karatysz

Półmetek tegorocznej edycji Akademii Rynku Zoologicznego już za nami. Właściciele sklepów zoologicznych są zainteresowani marketingiem internetowym?

Aby odpowiedzieć na to pytanie, trzeba najpierw zwrócić uwagę na to, że poziom świadomości dotyczący marketingu internetowego bardzo różni się u poszczególnych przedsiębiorców. Dla jednych jest to zupełny początek nowej drogi w budowie swojego cyfrowego wizerunku, dla innych jedynie szukanie kolejnych rozwiązań, pomysłów czy narzędzi w utrzymaniu swojej internetowej pozycji. Jednak abstrahując od tego – tak, są zainteresowani, choć może na różnych poziomach wiedzy i umiejętności. Jestem zdania, że nie ma osoby prowadzącej biznes, która mogłaby zignorować Internet jako medium przekazywania informacji, w tym reklamy. Na co dzień jesteśmy zanurzeni w cyfrowym świecie jako użytkownicy, dlatego uczestnicy szkoleń chcą się dowiedzieć, jak z odbiorcy stać się nadawcą i jak najefektywniej to robić.

Zdarzały się osoby, które negowały sens inwestowania w marketing za pomocą Internetu?

Zdecydowanie nie. Nawet osoby prowadzące biznes od bardzo dawna, opierające się na grupie wiernych klientów, zauważają, że konkurencja nie śpi i wykorzystuje e-marketing, żeby zdobywać rynek. Nie mogą tego negować, nawet jeśli budowały biznes bez niego. Internet to już nie nowinka – to norma.

Widziałem, że podczas przerw w czasie szkoleń podchodziło do Ciebie wielu uczestników. O co najczęściej pytali?

Najczęściej o porady techniczne. Były to w większości osoby, które już posiadały pewne rozwiązania e-marketingowe i chciały się dowiedzieć, jak je rozwinąć, uzupełnić czy zoptymalizować.

Jak w ogóle oceniasz projekt Akademii? To już piąta edycja, dlatego chciałbym wiedzieć, czy dla osoby spoza branży zoologicznej tego typu szkolenia wydają się wartościowe?

Szkolenie z e-marketingu w takiej formie, w jakiej przygotowałem je dla Akademii, jest szkoleniem dosyć uniwersalnym – skierowanym do małych i średnich przedsiębiorstw, osób na poziomie podstawowym i średniozaawansowanym w narzędziach internetowych, z nastawieniem na prezentację rozwiązań darmowych i ogólnie dostępnych – więc sprecyzowana branża nie jest tu istotna. Cieszę się, że wspólnie stworzyliśmy tę edycję, ponieważ mogłem z tą wiedzą dotrzeć do ludzi, którzy na pewno chętnie zrobią z niej użytek, którym może to pomóc w prowadzeniu własnego biznesu. Uważam, że więcej grup branżowych mogłoby korzystać z tego typu szkoleń.

Jakie konkretnie zagadnienia omawiasz podczas szkoleń?

W bardzo dużym skrócie na szkoleniu kursanci poznają  mechanikę wyszukiwania i pozycjonowania stron internetowych, możliwości samodzielnej budowy takiej strony, sprzedaż w Internecie oraz wykorzystanie social mediów. Czyli tak naprawdę podstawowe elementy, mające wpływ na budowę wizerunku firmy w sieci oraz możliwość promocji i sprzedaży. Powiem szczerze, że jest to naprawdę obszerny materiał, nawet w takiej ogólnej postaci. Wymaga to zaangażowania od uczestników, ale muszę przyznać , że na tych szkoleniach Akademii, które miałem okazję prowadzić, w zasadniczej większości nie było z tym problemu.

Czy po takim szkoleniu temat jest już zupełnie wyczerpany?

Wiele tematów wymaga dalszego zgłębienia, do czego zachęcam moich kursantów, podając odpowiednie źródła i narzędzia. W niedalekiej przyszłości dostępne będą też już kolejne poziomy szkoleń na platformie Akademii. Te szkolenia jednak będą już dotyczyły pojedynczych tematów z całej grupy zagadnień, które omawiam.

Zatem nad czym powinien zastanowić się właściciel sklepu zoologicznego po wyjściu ze szkolenia?

Nad tym, co faktycznie jest w stanie zrobić sam. Staram się uświadomić, że może naprawdę bardzo dużo, i nie jest to aż takie trudne, jak pierwotnie się wydaje. Powinien zastanowić się, czy jest w stanie zaangażować się i poświęcić swój czas, czy jednak musi te działania komuś zlecić. Powinien też zanalizować, jakimi drogami może osiągnąć najlepszy efekt. E-marketing nie różni się wiele od marketingu klasycznego – używa się po prostu innego medium. Osoby, które zakończyły szkolenie dostają do ręki oręże w postaci wiedzy i muszą się po prostu zastanowić, jak najlepiej je wykorzystać.

Sam doskonale wiesz, że w marketingu internetowym wiedza zdobyta dzisiaj już jutro może być nieaktualna. Jak często dochodzi do kluczowych zmian, które mają wpływ na konieczność przeformowania działań marketingu online?

„E-marketing to proces ciągły” – jest to zdanie, które uczestnicy szkoleń kilkukrotnie słyszą z moich ust podczas omawianych zagadnień. Tak samo odpowiem też teraz. Nie ma jakichś konkretnych cykli, to nie pory roku ani fazy księżyca. Internet jest tworem dynamicznym i niepoddającym się żadnym regułom. Na szczęście jest wiele portali publikujących bieżące informacje na ten temat. Pozostaje tylko uważnie czytać i rozwijać swoją wiedzę. Ale trzeba cały czas być na bieżąco.

Zastanawiam się, czy właściciel sklepu zoologicznego jest w stanie być swoim własnym marketing managerem. W tej branży dosyć często sklepy są prowadzone przez jedną osobę…

Problem dotyczy całej grupy małych i średnich przedsiębiorców. Nie tylko w tej branży. A doba nie chce mieć więcej niż 24 godziny. Dlatego odpowiedz na pytanie „czy jest w stanie być swoim własnym marketing managerem” jest trudna, bo najczęściej musi być w stanie realizować jeszcze wiele innych zadań. Mam nadzieję, że przekazana na szkoleniu wiedza ułatwi akurat tę funkcję we własnej firmie. Dodatkowo dobrze prowadzony e-marketing może doprowadzić do rozwoju biznesu, a to do większych możliwości delegowania zadań. I chyba tego najbardziej życzę wszystkim uczestnikom Akademii.

Czy w Twojej ocenie to dobry pomysł, by mając firmę na głowie, zajmować się jeszcze marketingiem?

To nie jest tak do końca kwestia wyboru. Jednoosobowa działalność gospodarcza w Polsce nie jest niczym łatwym ani tym bardziej tanim. Dlatego najlepiej byłoby to komuś zlecić, ale najzwyczajniej nie ma jak, a dokładniej za co. Ostrzegam też kursantów przed pozornymi oszczędnościami, czyli superofertami od firm o wątpliwej renomie i doświadczeniu. Dlatego inwestycją jest praca przedsiębiorcy – to może zrobić, a ja staram się wskazać drogę, jak może to zrobić. Mogę to ująć jeszcze inaczej – marketing to część działania firmy, więc mając firmę, masz też na głowie marketing. Tak samo jak innych aspektów prowadzenia działalności, tak i jego nie można zaniedbywać. Uważam, że każdy jest w stanie zająć się reklamą albo chociaż promocją własnej firmy na podstawowym poziomie. Podstawowym, ale w wielu przypadkach zupełnie wystarczającym.

W tym roku zostałeś jednym z praktyków, którzy będą prowadzić dodatkowe szkolenia dla sklepów zoologicznych. O czym będziesz mówił na tych szkoleniach?

Szkolenie będzie poświęcone budowie własnej strony internetowej. Program przewiduje cały proces – od założenia konta hostingowego, poprzez praktyczne ćwiczenia w tworzeniu strony internetowej, kończąc na różnych funkcjonalnych dodatkach, w tym kilka słów o platformie sklepu internetowego. Po raz kolejny skupię się na prezentowaniu rozwiązań darmowych, tak aby umożliwić uczestnikom Akademii minimalizowanie kosztów wynikających z takiej formy prezentacji w Internecie.

Przed nami jeszcze dwa szkolenia w ramach tej edycji Akademii Rynku Zoologicznego. Czy właściciele sklepów powinni się na nie jakoś przygotować? Pamiętam, że podczas jednego ze szkoleń pracowaliście na laptopach.

Na tym etapie szkolenia laptopy nie są konieczne. Kolejne poziomy na pewno będą miały formę bardziej warsztatów i ćwiczeń niż wykładu. Zachęcam oczywiście do przynoszenia laptopów – na miejscu jest sieć Wi-Fi, z której można korzystać, prezentacja jest w formie strony internetowej, a wiele elementów jest tam klikalnych i można już w trakcie szkolenia zajrzeć do zasobów Internetu, które wskazuje uczestnikom do wykorzystania w przyszłości. Jednak najważniejsze to przyjść na Akademię z otwartym na wiedzę umysłem. To w zupełności wystarczy.

(0)

NAPISZ KOMENTARZ

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *