Strona główna Magazyn Temat miesiąca Duże zmiany wymagają odważnych decyzji

Duże zmiany wymagają odważnych decyzji

Duże zmiany wymagają odważnych decyzji

„Wielu klientów, wchodząc do sklepu pierwszy raz po zmianach, pytało, czy to ten sam sklep. Niektórzy po wejściu od razu zatrzymywali się, patrząc, co się  zmieniło”. O przygotowaniach do całkowitej rearanżacji, a także o trudnościach w jej przeprowadzeniu i nieocenionym wsparciu przy realizacji tego projektu mówi Marcin Gołębiewski, właściciel sklepu zoologicznego OCEAN z Włocławka

Rozmawia: Mateusz Karatysz

Jesienią zeszłego roku spotykaliśmy się w zupełnie innych okolicznościach. Zadzwoniłeś do mnie, by skonsultować możliwość rearanżacji Twojego sklepu. Co spowodowało, że podjąłeś decyzję o całkowitej zmianie wnętrza sklepu?

Tak, to prawda… Potrzebowałem inspiracji, dobrego pomysłu na rewolucję, jaką chciałem przeprowadzić na dziale zoologicznym i specjalisty od aranżacji – osoby, która spojrzy na sklep z zupełnie innej perspektywy. Decyzję o całkowitej zmianie wnętrza całego sklepu podjąłem na początku 2018 r. i od razu zacząłem realizować swój plan. Zacząłem od działu wędkarskiego, by w tym roku skupić się już tylko na zoologii. Sklep prowadzę od 2007 r., więc od tego czasu wiele się zmieniło jeśli chodzi o aranżacje sklepów. Funkcjonalne i nowoczesne regały, odpowiednie ich ustawienie, tak by klient czuł się swobodnie, ekspozycja towaru na innym poziomie, zmiana oświetlenia, czy sam kolor ścian to już inna bajka niż kilkanaście lat temu. Podjąć taką decyzję pomogły mi m.in. szkolenia z cyklu Akademii Rynku Zoologicznego, obecność na targach branżowych, a także wizyty w dobrych sklepach zoologicznych, gdzie mogłem zobaczyć, jak zastosowano nowoczesne standardy aranżacji wnętrz – tutaj szczególne podziękowania dla Jacka z Centrum Zoologicznego Rekin z Elbląga oraz sklepu PET LUX z Wolsztyna.

Sporo rozmawialiśmy wtedy na temat zmian, które należałoby wprowadzić. Które z nich zastosowałeś?

Praktycznie wszystko się zmieniło. Począwszy od kolorystyki ścian, zmiany oświetlenia, monitoringu, regałów na towar, regałów akwarystycznych, zrobienia dużej lady z możliwością ekspozycji towaru, klimatyzacji, która bardzo ułatwia pracę, jak i zakupy klientom w upalne dni. Nie można także zapomnieć o odpowiednim ustawieniu tego wszystkiego w sklepie. Kończąc na nowych witrynach i ogromnej podświetlanej reklamie na zewnątrz sklepu. Bardzo ważnym elementem było zrobienie  nowego logo, które istnieje na wszystkich materiałach reklamowych sklepu oraz w mediach społecznościowych.

W trakcie naszej rozmowy kilka osób przerywało nam, żeby wypowiedzieć się na temat zmian w sklepie. Co mówią najczęściej?

Wielu klientów, wchodząc do sklepu pierwszy raz po zmianach, pytało, czy to ten sam sklep. Niektórzy po wejściu od razu zatrzymywali się, patrząc, co się zmieniło. W każdym razie słyszałem bardzo dużo pozytywnych opinii. Padały też stwierdzenia, że powiększyliśmy sklep, że jest dużo większy niż wcześniej, chociaż powierzchnia pozostała ta sama. Pozytywne opinie na pewno przekładają się na taką samą atmosferę i przyjemny pobyt klienta w sklepie. Bardzo motywują do pracy.

Jeszcze przed naszym pierwszym spotkaniem zdecydowałeś się na przemodelowanie wędkarskiej strefy sklepu. Jak te zmiany wpłynęły na kondycję Twojego biznesu?

Tak, dział wędkarski został dwukrotnie powiększony kosztem zaplecza, przez co bardzo zwiększył się asortyment dostępny dla wędkarzy. Również cała aranżacja została zmieniona w 100%. Zostały wydzielone odpowiednie strefy, przez co klient może szybko i łatwo odnaleźć to, czego potrzebuje. Już po zmianach przygotowaliśmy oficjalne otwarcie działu, zaproszeni goście przyjęli je bardzo pozytywnie. Dużą wagę przywiązujemy do profesjonalnej obsługi, staramy się nawiązać z klientami przyjacielskie relacje. Zarówno Przemek, który pracuje na dziale wędkarskim, jak i ja jesteśmy pasjonatami wędkarstwa, co bardzo podoba się klientom i bezpośrednio wpływa na zyski sklepu.

Co było najbardziej kosztownym elementem tych zmian?

Chciałem, by wyposażenie było nowe, nie zastosowałem żadnych półśrodków, żadnych używanych rzeczy… Zależało mi na tym, by było tak, jak sobie wymyśliłem i zaplanowałem. Najbardziej kosztownym elementem był zakup regałów akwarystycznych i nowych boksów dla zwierząt. Zanim wybrałem regały akwarystyczne, byłem w pięciu sklepach w Polsce, by zobaczyć na własne oczy, jak wyglądają. Na drugim miejscu – cena metalowych regałów ekspozycyjnych. Nie wybrałem najtańszej opcji, chciałem, by służyły bardzo długi czas.

A najtrudniejszym do zrealizowania?

Dokończenie całej zmiany. Do rearanżacji zatrudniłem cztery firmy. Powiem krótko: żadna z nich nie dotrzymała terminu zgodnie z umową. Spóźnienia sięgały od kilku dni do nawet dwóch tygodni, co bardzo utrudniało pracę w sklepie.

Aranżacja to ważny, ale nie jedyny aspekt, o który należy zadbać, by sklep funkcjonował prawidłowo. Równie ważny jest asortyment. Jakich zmian na półkach z produktami dokonałeś?

Przede wszystkim sklep stał się praktycznie sklepem samoobsługowym. Można wziąć koszyk i swobodnie przechadzać się między półkami. Zmniejszyłem do minimum liczbę produktów tzw. marketowych, dostępnych praktycznie wszędzie. Postawiłem na produkty ze średniej i wysokiej półki jakościowej, co powoli klienci zaczynają doceniać i nie boją się wydać więcej pieniędzy na swoich pupili. Zwiększyłem liczbę środków pielęgnacyjnych oraz suplementów diety. Uważam, że świadomość klientów stale rośnie, a my staramy się ich dodatkowo edukować.

Najważniejsi są jednak ludzie. Wiem, że pomiędzy naszymi spotkaniami zmieniło się dwóch pracowników w części zoologicznej… Z jakimi problemami pracowniczymi spotykasz się jako właściciel?

Dziś dobry pracownik to skarb. Odnoszę wrażenie, że dzisiejsza młodzież jest bardzo niecierpliwa i szybko się zniechęca… Dużo ludzi wyjechało za granicę spróbować swoich sił, więc pole manewru dla pracodawcy jest też mniejsze w wyborze pracownika.

Widzę, że jesteś widoczny w mediach społecznościowych. Pomagają w prowadzeniu biznesu?

Social media są bardzo ważnym elementem prowadzenia sklepu. Docieram za ich pomocą do większej liczby klientów. Komunikuję się z nimi, tworząc różnego rodzaju konkursy z nagrodami, co cieszy się ogromnym zainteresowaniem. Robimy krótkie filmy o nowościach, które wprowadzamy, obniżkach cen, wyprzedażach… klienci to doceniają.

Jakie działania wspierające sprzedaż stosujesz w swoim sklepie?

Tak jak już wcześniej wspomniałem, dużo działam w mediach społecznościowych, poza tym organizuję całodniowe wydarzenia w sklepie z przedstawicielami danej firm, angażujemy się w zbiórki karm dla schroniska. Jeśli chodzi o wędkarstwo, to mamy cykl zawodów organizowanych przez cały sezon.

Co jeszcze pozostało do zrealizowania, by powiedzieć, że to już koniec zmian?

W następnym roku chciałbym bardziej skupić się na reklamie zewnętrznej sklepu, pokazać się częściej  chociażby w lokalnej telewizji czy radiu. A czy to koniec zmian? Kompleksowych już tak, w ciągu roku zrobiłem generalny remont dwóch działów: wędkarstwa i zoologii, ale znając siebie, będę chciał podążać za panującymi trendami i na pewno będzie się zawsze coś działo w moim sklepie.

Co mógłbyś poradzić właścicielom sklepów, którzy borykają się ze słabnącą sprzedażą?

Przyczyn spadku sprzedaży w sklepie może być wiele. Na każdy sklep trzeba spojrzeć indywidualnie, zrobić analizę mocnych i słabych stron, skupić się na dobrym marketingu. Sam tak zrobiłem i jestem bardzo zadowolony z ostatniego półtora roku prowadzenia sklepu, mimo konkurencji, która powstała przez ostatnie dwa lata. Dodałbym do tego jeszcze słowo klucz – MOTYWACJA. Bez niej raczej ciężko będzie osiągnąć sukces. 

(0)

Comment(2)

NAPISZ KOMENTARZ

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *